Kociaczek miał najprawdopodobniej więcej szczęścia niż jego rodzeństwo. Trafił w ręce dobrych ludzi. Teraz szuka prawdziwego domu.
Kocurek ma teraz około 10 tygodni. Jest jeszcze w trakcie leczenia na koci katar. Na szczęście już po pierwszej wizycie u lekarza odzyskał wigor i z osowiałego biedulka przeistoczył się w przymilnego przytulaka, najsympatyczniejszego kociaka pod słońcem. Uwielbia mizianki, głaskanie, przytulanie odwdzięczając się mruczeniem:) Jest bardzo towarzyski, najlepiej się czuje przy człowieku. Jest czyściutki, pięknie korzysta z kuwety.
Niestety jego jedno oczko na zawsze już chyba pozostanie za mgiełką jako pamiątka po chorobie. Ma piękne ciemne umaszczenie, niespotykanie gęstą, długą i puchatą sierść. Wygląda jak potomek rasowego kota.
Kotek za około dwa tygodnie będzie zdrowy i gotowy do adopcji.
Kontakt w tej sprawie:
Marta
tel: 504-254-419
tusia26@onet.eu
Z nowymi właścicielami kociaka zostanie podpisana umowa adopcyjna (dostępna na stronie) oraz zobowiązanie do kastracji




Tak Pani Monika pisała o kociaczku wczoraj:
Witam!
Maluszek czuje się lepiej, już nawet zaczął wariować i ciągle się
bawi
widać poprawę. W poniedziałek mam wyznaczoną następną wizytę.
I dziś:
Byłam z nim już trzy razy u lekarza(sobota, poniedziałek i środa), plus dzisiejsza czwarta wizyta.
Poszłam z nim dzisiaj nadprogramowo ponieważ trochę mnie zaniepokoił jego dzisiejszy brak apetytu i lekka markotność. Może to reakcja na antybiotyk, ale musiałam go dzisiaj karmić strzykawka, bo miseczkę omijał z daleka. Zobaczymy jutro, mam mu dawać siemię i lakcid, może przejdzie ten chwilowy spadek dobrego samopoczucia. Wczoraj dostał dodatkowy antybiotyk doustny, ponieważ choroba mimo, że ustępuje to nadal w nim siedzi. W poniedziałek ma dostać dodatkowe krople mocniejsze do oka. Jedno oczko ma już śliczne ale kropelki mają pomóc drugiemu oczku. Mimo ogromnej poprawy jego stanu, lekarka ma nadzieję, że może być jeszcze lepiej. Ma go obejrzeć w poniedziałek pan doktor i zalecić nowe kropelki. Dzisiaj był na wizycie nadprogramowej odrobaczony.
Postaram się informować o dalszym przebiegu zdrowienia kici. Pozdrawiam serdecznie
Monika.






















