No gdyby Mareczek został u Ciebie... na pewno byłby najszczęśliwszym psem pod słońcem. A chłopak z tego co piszesz rzeczywiście jest bardzo mądry, a to co napisałaś przypomina mi bardzo mojego Blacka.
Ostatnio mnie zadziwił... jak tata zadzwonił, że przyjdzie, bo chciałaby wyjść z nim na spacerek. Blacki wskoczył na łóżko, zaczął merdać ogonkiem i patrzeć mi w oczy kręcąc główką. Nie wiem skąd wiedział o co chodzi? Musiał coś tam usłyszeć, choć ja powiedziałam tylko "Ok, to czekamy". Skończyłam rozmawiać i mówię "Co Blackusiu, chciałbyś z panem pójść na spacerek?", a ten skok na mnie, a później pod drzwi... zadzwonił domofon, a ten zaczął już swoje śpiewy. Wie też doskonale, gdzie co kładę i jak chce na przykład psie smakołyki siada pod szafką w kuchni, gdzie zawsze są schowane... jak chce się bawić siada i szczeka pod komodą w dużym pokoju, gdzie jest jego ulubiona zabawka - laserek (biega za czerwoną kropeczką):-) Jak chce na spacer... idzie do łazienki... (to nie wiem skąd się wzięło). A latem jak jest gorąco bardzo, kiedy pytam "Blackusiu chcesz do wanienki?" Leci pod łazienkę, a jak drzwi są otwarte sam wskakuje do wanny

Wie też co to znaczy lasek, wiewiórka (widział to cudne zwierzątko raz czy dwa razy i na to hasło próbuje wchodzić na drzewo

, ptaszek, pancia, pan, Rafałek, Ewelinka, spacerek, smyczka, obróżka, "głodny", jeść, okienko ( uwielbia leżeć i sobie wyglądać), balkon, kocyk, rureczka, czekoladka

, nagroda, stój, ulica, zostaw... itd.

Chyba jeszcze mogłabym sporo tego wymienić
A Mareczek jest super!! I już może niech się nikt nie znajduje
