|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez jola » Pt cze 12, 2009 12:07
Dzielny chłopak!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » Wt cze 23, 2009 22:35
Marian był dzisiaj na kontroli,
niestety przetoki w pysiu się nie zrosły, tzn. ta jedna ogromniasta zmniejszyła się o 50% co i tak jest wielkim sukcesem i mam nadzieję, że tak już zostanie
przed zabiegiem nie było mowy o tym, żeby te przetoki zaszywać, co zresztą twierdzili wszyscy weterynarze (a było ich kilku), którzy mieli okazję oglądać Marianka, że nic się nie da z tym zrobić
podczas zabiegu pani doktor zdecydowała jednak, żeby spróbować , niestety nie udało się...
tak więc Mariankowi może się nadal zdarzać, że będzie mu wpadać jedzenie do przetoki no i będzie miewał napady kichania jak do tej pory
ale najważniejsze, żeby tam nie tworzył się stan zapalny, a resztę jakoś się przeżyje
no ale i tak szkoda...
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
przez Ewelajna ;-) » Wt cze 30, 2009 13:07
Bidula, choć trzeba przyznać, że i tak ma dużo szczęścia, że jest pod taką opieką... 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Pt lip 03, 2009 22:15
Dzielny z niego chłopczyk  Ludzie powinni się wiele nauczyć od zwierząt. Ja często patrzę na Grację z podziwem, że mimo tych wszyskich cierpień, straty domku, wypadku, operacji itd., jest teraz taka szczęśliwa i wspaniale sobie radzi 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » N lip 05, 2009 22:25
to prawda, że zwierzęta potrafią cieszyć się tym co mają
trzyzębny Marianek lata po działce jak szalony, żeby było wiadomo, że on tu pilnuje i nie ma żartów!
kieł mu jeden widać więc robi wrażenie
jedynie co to przy ziajce jest problem, bo nie ma o co języka oprzeć i chodzi wtedy z takim wywalonym jęzorem, ale co tam
byliśmy znowu na kontroli i wszystko jest ok, co prawda Marian nie dał sobie wyjąć szwów z pyska, ale i tak się za jakiś czas rozpuszcza same, więc nie ma problemu. Oczywiście nagrodę od pani doktor zainkasował, wyjść nie chciał bez tego łobuz jeden 
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
przez Ewelajna ;-) » Pn lip 06, 2009 08:47
Hehe...
Miło się czyta o tym małym szkrabie!
A pieski, które troszkę przeszły naprawdę potrafią docenić to co mają...
Jak moja Daisy... na spacerze to ona mnie pilnuje, a jak oddale się kilka kroków, bo zatrzyma się za jakąś potrzebą to biegnie do mnie z prędkością światła
Kochane są te nasze zwierzaki!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » Śr lip 08, 2009 11:06
Masz rację Ewelino
te schroniskowe psy są najmadrzejsze i najwdzięczniejsze pod słońcem!
Marianek też sporo przeszedł i wszystko dzielnie znosi, tak się czasem zastanawiam jak wyglądało to jego wcześniejsze życie, chyba nie miał za dużo kontaktu z człowiekiem, ale trzeba przyznać, że się chłopak wyrobił
już nawet czasemn na chwilę spuszczam go ze smyczy (no oczywiście poza ogródkiem i działką, gdzie może biegać do woli) i o dziwo przychodzi, czasem opornie, ale przychodzi...
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
przez Ewelajna ;-) » Śr lip 08, 2009 12:39
No z tego co tu czytałam to rzeczywiście fajny z niego chłopak... i tak ładnie znosi te swoje wszelkie problemy zdrowotne...
A poza tym... śliczny jest 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » Cz paź 15, 2009 13:15
dawno nie pisałam o Marianku, więc najwyższa pora nadrobić zaległości.
Marianek miewa się dobrze, co prawda w takie pogody jak ostatnio najlepiej wogóle nie wychylałby nosa spod kołdry, ale mimo to jest bardzo pozytywnie nastawiony do świata.
Ostatnio Marian miał robione USG serca i jamy brzusznej i niestety z jego serduszkiem nie jest najlepiej, ma przepisane kolejne leki na serce no i musi na siebie uważać i nie forsować się - łatwo powiedzieć jak się jest jamnikiem!
USG wykazało, że z wątrobą jest wszystko ok, tak więc te podwyższone próby wątrobowe to od serca niestety. Poza tym Marian ma przepuklinę pachwinową, której dopiero na USG można było się lepiej przyjrzeć. Przepuklina jest na tyle niebezpieczna, że wpada mu tam kawałek jelita, ale ze względu na to, że nigdy (odpukać!) nie zdarzyło się, aby to jelito mu tam ugrzęzło i ze względu na fakt, że Marian ma za sobą już 3 zabiegi pod narkozą - po konsultacji z panią dr ustaliłyśmy, że nie będze ta przepuklina operowana. Byłaby to bardzo poważna operacja, która niosłaby za duże ryzyko dla jego serca.
Biedny ten Marian, jak by tak zliczyć wszystkie jego choroby i dolegliwości, to nie wiem czy starczyłoby palcy u rąk. Przykre jest to, że o ile cześć z nich jest związana z jego wiekeim, to większość niestety wynika z nieodpowiedzialności i zaniedbania człowieka - tego "pseudo "pana, którego Marian wcześniej miał.  Doprowadzenie go do takiego stanu musiało trwać lata i jak dla mnie takie postępowanie to jest znęcaniem się nad zwierzakiem.
Ale na tyle na ile to możliwe sytuacja została opanowana i mam nadzieję, że Marianek będzie jak najdłużej cieszył się tym zdrowiem, które mu jeszcze zostało.
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
przez Ewelajna ;-) » Pt paź 16, 2009 09:28
No to trzymam kciuki za zdrówko tego uroczego chłopczyka
Bardzo się cieszę, że ma dobre samopoczucie!Widać, że twarda z niego sztuka!;-)
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Pt paź 16, 2009 13:32
Pozdrowienia i głaski dla Mańka 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » Pn paź 19, 2009 07:07
Marianek wygłaskany
postaram się o nowe fotki to wstawię na forum
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
Powrót do Psy do adopcji
|
|
|
 |
|
 |
|
|