 |
|
|
przez ewatonieja » Wt lut 20, 2007 17:33
Ten ,jakże wzruszający moment miał miejsce dzisiaj ,około południa
Po prawie 2 miesięcznym głowieniu się, pertraktacjach wyciągnęłam Miśkę,przy pomocy mojego ukochanego narzeczonego -Grzesia,który udostępnił samochód i wybrał się ze mną mimo choroby  wielkie dzięki dla niego!!
Sunia wspaniale dała sobie radę w aucie,przygotowalismy kilka worków
na wypadek choroby lokomocyjnej,nie były potrzebne
Miśka miała problemy z wchodzeniem na schody,ale dzielnie sobie radzi
Chociaż ciągle mam wrażenie ,ze z nich spada
Na razie kreci się po całym domu i zagląda z utęsknieniem w stronę drzwi wyjściowych, na spacerze byłyśmy z 6 razy.
Boi się psów biegających na innych posesjach,jest niesamowicie zainteresowana każdym z przechodniów, mam nadzieje ,że nie szuka swojej pani (właścicielka Miśki zmarła).
Kot unika kontaktu z nowym lokatorem, uciekł na strych, potem właził na telewizor,w końcu zrezygnowany poszedł na lumpy
mam nadzieje ze Miśka będzie zdrowa i spędzi z nami wiele radosnych lat
Serdeczne pozdrowienia i podziękowania dla Ani(Niewiasty21 za dbanie o Miśke i jej promowanie
Natalia
ps
Miśka padła, wygląda prześlicznie leżąc na boku  ))
Kocio sprawdza legowisko Miśki

-

ewatonieja

-
- Posty: 54
- Dołączył(a): Wt lut 20, 2007 15:39
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Wt lut 20, 2007 18:08
Natalia,czy to nasza schroniskowa Miśka o którą tak walczyły Hania z Anią?
Jeśli tak,to bardzo,bardzo Ci dziękuję za uratowanie jej życia,po wiadomości o śmierci Neli złośc,gniew,żal i wściekłość po prostu mnie roznosi.To dobra wiadomość,że Misia jest bezpieczna,nawet,jeśli to nie ta Misia.Pozdrawiam serdecznie!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Niewiasta_21 » Wt lut 20, 2007 20:49
Tak,to moja i Hani kochana Misia! Tak sie ciesze ze moge zobaczyc ja taka szczesliwą!!! I ze wkońcu skonczył sie dla niej mokry beton i te wstretne palety!!
Natalia,uratowałas jej życie,oby była do tego jeszcze zdrowa.
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje i bede Ci wdzieczna do końca życia
P.S ja chce wiecej zdiec!! I pisz co tam u niej.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez mulinka » Śr lut 21, 2007 18:30
niech żyje Natalia i jej narzeczony !!!!
zdjęcia oraz Miśka i pan kot - prześliczne 
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez ewatonieja » Śr lut 21, 2007 20:47
Kolejne zdjecia Miśki, ona jest bardzo fotogeniczna o ile sie nie rusza  )
sporo kilometrów juz zrobiła chodząc po naszym domu,coraz lepiej radzi sobie ze schodami,wybrałam ją a nie mniejszego psa m.in. ze względu na schody prowadzące do domu i na piętro  Ona zupełnie nie interesuje sie kostkami ze ścięgien, kostkami Pedigree(miękkie) ,piłeczka tez nie jest ciekawa,myślicie ze nabierze kiedys ochoty na figle ,mój 10- letni owczarek nie może hasać ze względu na dysplazje a tak uwielbia zabawy Sad
co jeszcze Miśka za nic w świecie nie wejdzie do legowiska Sad za to na łóżko wskakuje bez zaproszenia
Kocio obserwuje Miskę ale z daleka, widać potrzebuje czasu ,miśka nie jest nachalna tak względem ludzi jak i zwierząt
na razie to tyle ,pozdrawiam wszystkich ,którzy trzymali kciuki za Miśkę

-

ewatonieja

-
- Posty: 54
- Dołączył(a): Wt lut 20, 2007 15:39
- Lokalizacja: Łódź
przez mulinka » Śr lut 21, 2007 21:23
ewatonieja napisał(a):co jeszcze Miśka za nic w świecie nie wejdzie do legowiska, za to na łóżko wskakuje bez zaproszenia
według mnie Miśka nie chce położyć się na legowisku, bo jest plastikowe
tak podejrzewam, myślę, ze takie z materiału z otulającym brzegiem,
na tyle duże, żeby mogła się wygodnie wyciągnąć spodobałoby się jej.
No może nie tak bardzo jak kanapa 
-

mulinka

-
- Posty: 2265
- Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
- Lokalizacja: Łódź
przez Niewiasta_21 » Śr lut 21, 2007 22:36
4 lata w schronie to prawie całe zycie dla Misi,trzeba o tym pamietac. Niewie co to kostka,co to piłeczka. Moja na poczatku tez do swojego koja nie chciała wchodzic tylko pchała sie do łózka,to chyba wszystkie schroniskowe psy mają  Niestety,zanim Misia dojdzie do siebie,zaufa i przyzwyczai sie to przynajmniej miesiąc minie jak nie wiecej. Dlatego potrzeba jej teraz bardzo duzo miłosci,poczucia bezpieczeństwa i cierpliwe pokazanie jej czego sie od niej oczekuje.
Trzymam kciuki,zeby wszystko sie ułożyło
P.S dziekuje za zdiecia
Pomiziaj Misie odemnie 
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » N lut 25, 2007 23:36
Super, dla takiego usmiechnietego pycholka warto bylo przezywac te stresy.
wchodzenie na schody jak sie okazuje moze byc ogromna trudnoscia.
Gdy zawozilysmy Oskara do Katy, rowniez nie chcial wchodzic na schody, a ze to uparty psiak musialam go wziac na rece i wniesc. Ale zdolny chlopak byl i sie nauczyl. Mysle, ze Misia jeszcze zdolniejsza jest i do tego mniej uparta. Wielu radosnych chwil zycze calemu domowi.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez Niewiasta_21 » Cz mar 01, 2007 15:15
Ilekroć widze Misie na zdieciach to łezka mi sie kręci w oku...tak bardzo sie ciesze kiedy widze jej usmiechniety pycholek
Misia ma kosteczke,tyle czasu jej nie jadła...
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Cz mar 01, 2007 18:33
A jakiego Misia ma ślicznego kotka w rodzinie 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez ewatonieja » N mar 04, 2007 20:33
no ,Kotek śliczny
a Miśka ma cieczke i musze odganiać adoratorów  a mówili w schronie ze sterylizowana była, coraz bardziej mnie denerwują  nie lubie jak ktos ze mnie debila robi 
-

ewatonieja

-
- Posty: 54
- Dołączył(a): Wt lut 20, 2007 15:39
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|