FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> Muffiego nikt już nie potrzebował...


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


Muffiego nikt już nie potrzebował...

Postprzez katya » Cz kwi 08, 2010 21:24

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pisze Agnieszka:

Najgorsza moja chwila była w momencie zrzeczenia się Muffiego przez właścicieli. A zaczęło się to tak: pewnej niedzieli jechałam autem w centrum Łodzi, na szczęście zapaliło się czerwone światło, wtedy zobaczyłam na środku jezdni małego, bezbronnego, ślicznego jamniczka. Nie chciałam wierzyć, ze taki słodki piesek może być bezmyślnie wypuszczony, w głowie rysowała się myśl, ze pewnie zginął komuś, że ktoś płacze i szuka... Niestety, okazało się to naiwną wersją mojego wyobrażenia o losie tego psiaka. Zaprowadził mnie do swojego domu, gdzie po prostu nagle przestał być już kochany, ponieważ jego pani urodziła dziecko, dla Muffiego zaczął się koszmar. Zawsze wyprowadzany na spacerek, najkochańszy piesek, miał wszystkie szczepienia, od szczeniaczka spał ze swoją pańcią, aż tu nagle koniec sielanki - "Wynoś się sam na spacer, ja nie mam już dla ciebie czasu." Piesek musiał zatroszczyć się o siebie sam, miał drutowaną szczękę, ponieważ podczas samotniczego spaceru ktoś zrobił mu krzywdę, jego ukochana pańcia chciała się go wtedy pozbyć i wmawiala lekarzowi weterynarii, ze pies nie jest do uratowania a do uśpienia... To straszne, tak naprawdę do dziś nie mogę w to uwierzyć, jak można być takim okrutnym człowiekiem... Na szczęście Muffi jest z nami, czuje się świetnie, czuje się potrzebny, brakuje mu tylko pewności, ze jest kochany, u nas musi się dzielić uczuciem do człowieka z innymi współlokatorami.
Muffi ma 10 lat, jest zdrowy, czeka na Ciebie, czeka na miłość. Pozwól mu poczuć się kochanym.

Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 723 185 269
agnieszka.lesniak@poczta.onet.pl
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez alesniak » So kwi 10, 2010 08:03

Muffi to bardzo grzeczny, dobrze wychowany, calusny jamniczek. Ma 10 lat i zostal oddany przez wlascicieli, mozecie przeczytac jego historie na stronie psy pod opieka Fundacji, do adopcji. Muffi ma chore serduszko, atmosfera w hotelu jest nerwowa, trzeba ciagle zabiegac o wzgledy Pani, sa inne psy ktore w tym przeszkadzaja... Muffiemu grozi zawal... Pomozcie mu prosze!
"Tylko Ci, którzy nauczyli się potęgi szczerego i bezinteresownego wkładu w życie innych, doświadczają największej radości życia - prawdziwego poczucia spełnienia."
Anthony Robbins
Avatar użytkownika
alesniak

1
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn mar 15, 2010 21:05
Lokalizacja: Lodz

Postprzez jola » N kwi 18, 2010 11:09

Wczoraj byłyśmy wraz z Agnieszką, Kaliną,Eweliną,Magdą odwiedzić Muffiego i inne nasze zwierzaki.Wzięłyśmy je na spacer do pobliskiego parku, gdzie miały robione zdjęcia.To miał być nasz ostatni spacer z Muffim przed wyjazdem do nowego domu.O 13 przyjechali jego nowi właściciele i zabrali go do siebie, do Gliwic.Wiedzieli wszystko o stanie zdrowia Muffiego, wiedzieli, że ma bardzo chore serce, pokochali go i z pełną świadomością zaadoptowali.

Jamniś Muffi zmarł dziś nad ranem...
Przeżył w swoim nowym domu zaledwie kilka godzin, jego serduszko nie wytrzymało tylu nowych bodźców, wzruszeń. Nowy dom, nowe otoczenie,nowe zabawki,wielka miłość i troskliwość opiekunów, radość z powodu posiadania ludzi, którzy go tak bardzo pokochali, to wszystko spowodowało, że jego chore serce nie wytrzymało i zatrzymało się na zawsze.
Nie takiego zakończenia oczekiwaliśmy maleńki piesku, tak bardzo nam przykro, że tylko przez kilka godzin miałeś swój dom, tak bardzo nam żal,
że tylko przez parę godzin zaznałeś miłości swoich opiekunów...
Śpij spokojnie maleńki...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » N kwi 18, 2010 12:01

Ojej... aż mi łzy lecą... :cry:
Śpij spokojnie Maleńki...
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » N kwi 18, 2010 12:08

<*> Śpij spokojnie kruszyno... :cry:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Edi » N kwi 18, 2010 12:45

Muffi [*] odszedł...
jednak nie w nadziei,w oczekiwaniu na lepsze jutro
doczekał się!doczekał się tego czego naprawdę pragnął
doczekał się Swoich ludzi,miłości i domu
doczekał się szczęścia,którego tak wypatrywał...
nie było mu jednak dane cieszyć się tym wszystkim długo
ale wiedział że może odejść w spokoju,czując się bezpiecznie...[*]
Teraz spogląda na Was swoimi pięknymi ślepkami i DZIĘKUJE za spełnienie Jego największego marzenia,za troskę i opiekę,za MIŁOŚĆ...
Piesku Kochany bądź szczęśliwy tam po drugiej stronie Tęczowego Mostu
[*] [*] [*]
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy,
możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
[/color]
Avatar użytkownika
Edi

e-Wolontariusz
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
Lokalizacja: Łódź

Postprzez alesniak » N kwi 18, 2010 18:13

Muffinio odszedl czujac sie bardzo kochany i bezpieczny, poznal wspanialych ludzi na ktorych czekal cale swoje zycie... Jego malenkie serduszko nie wytrzymalo tylu wzruszen, radosci, milosci i oddania ... Muffinio, kochana psinko, uwazaj na siebie, teraz jestes za teczowym mostem, kochamy Cie bardzo, pamietaj! Jeszcze raz, wielkie dzieki dla wspanialej Rodziny z Gliwic za podarowanie Muffikowi milosci na jaka czekal...
Ostatnio edytowano N kwi 18, 2010 19:14 przez alesniak, łącznie edytowano 1 raz
"Tylko Ci, którzy nauczyli się potęgi szczerego i bezinteresownego wkładu w życie innych, doświadczają największej radości życia - prawdziwego poczucia spełnienia."
Anthony Robbins
Avatar użytkownika
alesniak

1
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn mar 15, 2010 21:05
Lokalizacja: Lodz

Postprzez magdalena maria » N kwi 18, 2010 19:02

To po prostu szok! Wczoraj wycałowałam mu łepek na tym ostatnim łódzkim spacerze.... Taka kruszyna... Takich wiadomości się nie spodziewałam...
Avatar użytkownika
magdalena maria

2
 
Posty: 103
Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48

Postprzez 83agunias » N kwi 18, 2010 21:50

o nie :( bardzo mi przykro...
Avatar użytkownika
83agunias

2
 
Posty: 73
Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10

Postprzez Ewelajna ;-) » Pn kwi 19, 2010 16:20

No chyba nikt się tego nie spodziewał ;/
Dobrze, że nie odszedł niechciany i niekochany... ale szkoda, że tak szybko... :(
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Wt kwi 20, 2010 10:50

:cry:
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości