FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> nasz Szkielecik


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


nasz Szkielecik

Postprzez nata » Cz lis 06, 2008 21:52

JOLA ALE NIE PŁACZ!!!!!!!!!!!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano Cz lis 06, 2008 21:58 przez nata, łącznie edytowano 2 razy
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez nata » Cz lis 06, 2008 21:53

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez nata » Cz lis 06, 2008 21:53

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano N lis 09, 2008 21:53 przez nata, łącznie edytowano 1 raz
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez nata » Cz lis 06, 2008 22:07

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez nata » Cz lis 06, 2008 22:15

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez jola » Cz lis 06, 2008 22:39

Szkielecik odszedł dzisiaj o 16 30, przeżył z nami trzy lata, tylko trzy lata...
Ray Charles - Somewhere Over The Rainbow

Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.

No a ja, chociaż serce mi pęka,
myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie,
ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem odwiedź, choć we śnie
Ostatnio edytowano N lis 16, 2008 19:33 przez jola, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Cz lis 06, 2008 22:45

Najpiękniejsze życie jak może sobie wymarzyć pies, Szkielecio dostał od Was.
Śpij spokojnie, Malutki...

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez moriaaa » Cz lis 06, 2008 23:32

"......A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba,
To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo,
Z tobą zostaje jego dusza... "


Trzymajcie się dziewczyny...

Szkieleciku pozdrów (nie pomyl z "pogryź" ) Pirosława...

Obrazek
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez katya » Cz lis 06, 2008 23:50

A taki ładny wierszyk znalazłam na dogo:

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Jeśli cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I - przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.

Potem
Rozglądnij się w koło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I - może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku...
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Pt lis 07, 2008 00:13

Szkieleciku, proszę pozdrów mojego Gucia i Berdysza...
Szkieleciku jak to dobrze że miałeś 3 lata takiego cudownego życia. Mój Berdi był ze mną tylko 5 miesięcy... ostatnie 5 miesięcy swojego kilkunastoletniego życia. Tak bardzo za nim tęsknię... Biegajcie teraz razem i do zobaczenia.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez sukkubi » Pt lis 07, 2008 08:29

Dziewczyny bardzo mi przykro! :cry: Trzymajcie się mocno świadomości, że przeżył z Wami najcudowniejsze chwile sewgo życia!

Szkieleciku, baw się beztrosko na cudnych łąkach i pozdrów wszystkich swoich nowych kompanów - niech wiedzą, że pamiętamy!!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez dogthinks » Pt lis 07, 2008 23:43

......Modlicie się o danie siły przetrwania
Wiem,że mnie kochacie i nie chcecie utracić
lecz JA PROSZĘ - daj Panie tylko ulgę
niechaj skończy się to co nigdy niezaczęte
co trwa po chwilę obecną i w bólu poczęte
odrzuć to Panie ode mnie- zabierz na zawsze
w zamian daj mi ukojenie i niech spokojnie zasnę
......
Szkielet



Tę modlitwę od kilku dni nieustannie słyszały Jola z Natalką i nie zwarzając na własny ból wysłuchały jej.........
HOŁD WAM ZA TO DZIEWCZYNY

A Ty Szkieleciku ganiaj szczęśliwy po bezkresnych łąkach za Tęczowym Mostem.
Pozdrawiam
Monika & Gumisie i Czarnuchy
Avatar użytkownika
dogthinks

1
 
Posty: 27
Dołączył(a): Pt paź 24, 2008 22:37
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Cz lis 13, 2008 17:41

Minął tydzień...Tak pusto jest w domu...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » So lis 15, 2008 17:55

Trzy lata, właśnie mijają trzy lata, jak Szkielecio zamieszkał z nami...
Natalia znalazła go leżącego w śniegu,zwiniętego w kłębek, drżącego, dygoczącego z zimna.Była połowa listopada 2005 r.
Zabrałyśmy go do samochodu i pojechałysmy do lecznicy.Był straszliwie wychudzony(stąd imię Szkieletek), w okolicy odbytu miał olbrzymiego,twardego guza,szedł powłócząc nogami...
Byłam przekonana, że lekarz go uśpi, był w strasznym stanie...
Po dokładnych badaniach stwierdzono u niego przepuklinę okołoodbytniczą, straszliwe wyniszczenie i wychłodzenie organizmu.Z odbytu wyjęto mu bez znieczulenia około 0,5 kg kości,,trzymałyśmy go a on wyjąc z bólu nawet nie warknął, nie próbował ugryźć którejś z nas,chyba wiedział, że chcemy mu pomóc .Dostał leki i zabrałyśmy go do domu.I tak Szkielecik zamieszkał z nami..
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » So lis 15, 2008 18:16

Tego pierwszego wieczoru położył się na przygotowanym dla niego posłaniu i zasnął natychmiast.Nie jadł, nie pił tylko spał. Żaba, nasza znaleziona pół roku wcześniej czarna kotka obchodziła go początkowo nieufnie, obwąchując z każdej strony, Szkielecio otwierał na moment oczy, patrzył na nią, na mnie i znowu zasypiał. Popiskiwał podczas snu cichutko,drżał przy tym cały,chyba mu się coś złego śniło...
Był straszliwie wychudzony,podawałam mu jedzenie 3-4 razy dziennie w małych porcjach,zjadał wszystko i wracał na posłanie.Na spacerze nie mogłam patrzeć,jak usiłował się wypróżnić.Wyginał ten chudziutki grzbiet w pałąk, jak taki pająk na cieniutkich, rachitycznych nóżkach,napinał się i trwał tak przez kilka dobrych minut, czasem bez efektu, czasem z mizernym. Zaczęłam podawać mu do jedzenia olej z zmielonym siemieniem lnianym,początkowo nie przynosiło to żadnych rezultatów,później powoli, powoli coś drgnęło,już było mu ciut łatwiej.
Z Żabą nawiązał wspaniały kontakt, nie bała się go, myślę, że wcześniej musiała mieszkać z psem, bo podchodziła do niego bez lęku, ocierała się o niego mrucząc swoje mruczanki, z czasem zasypiała wtulona w jego grzbiet a on nie uciekał. Patrzyłam na to z nieskrywanym zdumieniem, tu umierał mit i powiedzenie, że żyją, jak pies z kotem...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości