Zaadoptowaliśmy Lolusie w marcu tego roku to był drugi najlepszy dzień jaki mieliśmy

Pierwszy był 3 lata temu kiedy ze schroniska wzięliśmy Karisia no i ten w którym wzięliśmy Lolusie

Jak tylko zobaczyłam ją na zdjęciach fundacji od razu krzyknęłam do męża, że to jest piesek, którego baaardzo chcę. Już od dawna myśleliśmy żeby dla Naszego Karisia wziąć koleżankę,żeby miał z kim ganiać po podwórku. Na pierwszą wizytę jechałam z Karim pociągiem ( z Katowic do Łodzi) podroż była długa ale warta tego wszystkiego. Byłam szczęśliwa kiedy Nasze pieski się razem na tym spotkaniu bawiły

Tydzień później razem z mężem jechaliśmy po Lolitkę. Jest przecudna, ma świetny charakter i bardzo lubi pieszczoty i wszystkim rozdaje buziaczki

Z Karim bawi się śpią w ciągu dnia razem na posłaniu. Teraz Nasza rodzinka jest w komplecie. Dzieciaki uwielbiają ich. A pieski podzieliły się obowiązkami Kari pilnuje naszego starszego syna Maciusia a Lola młodszego Aleksa. Reaguje na każdy jego ruch i wszędzie za nim chodzi.

A mój mąż mówi,że to jest jego Kochana córcia
