Smutna wiadomość, aż mi się łezki w oczkach zatoczyły...
Szkoda, że tak szybko odeszła i nie mogłą się dłużej cieszyć radosnym i pełnym miłości życiem, jakie na nią czekało...
Najważniejsze, że przez ostatnie miesiące była bezpieczna i kochana przez tak wiele osób i że na końcu znalazła dom, na który zasługiwała...
Teraz pewnie skacze radośnie po łąkach pełnych kwiatków i wśród psiaków, które każdy z nas stracił i wiem jedno, że na pewno się tam Ritunią troskliwie zajęły i będzie z wieloma psiaczkami merdać wesoło ogonkiem
