 |
|
|
przez jola » Cz mar 08, 2007 17:13
Kaja,jak znajdziesz chwilę czasu to proszę opisz,jak wyglądała Twoja i Jarka podróż do Warszawy z Canonem,Dyziem i Saszą,jak psiaki się zachowywały i jak odnalazły u Neris?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Aniak » Cz mar 08, 2007 17:30
Jolu nie wiem jak przebiegła podróż, natomiast jesli chodzi o psiaki, to Neris mi przekazała:
Dyzio miał małą biegunkę, ma tez ślad na szyi po pogryzieniu wielkości 3-4 cm. Niepokoi ja także guz wielkości śliwki przy szczęce. Nie wie czy oglądał go schroniskowy lekarz czy nie. Nie wie, czy to jest ślad po jakiejś psiej bójce (obrzęk), nie wie co ma robić. Dyziek dostał maść do oczu i lek na biegunkę, zniósł dzielnie podstrzyżyny, ale nie chciał sie za bardzo kąpać. Jest totalnym pieszczochem. Zdążył już podrapać drzwi od łazienkiW nocy zakosił kocyk Canonkowi i Neris musiała dać im dodatkowe koce, bo Dyziek by spał bez. Obaj bardzo lgną do człowieka.
Canon. Neris próbuje mu wycinać dredy, w których jest masa kup i jeszcze Bóg wie czego. Połowę zrobiła. Na sierści ma dwa łyse place, Skóra jest pokryta gruba warstwa łupieżu. Miejscami dredy są przyczepione do skóry tworząc jedna skorupę.
gg 1268938
-

Aniak

-
- Posty: 109
- Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 12:11
- Lokalizacja: Brzeziny
przez Aniak » Cz mar 08, 2007 17:34
Sa wątpliwości co do wzroku Dyzia. Prawdopodobnie nie widzi, albo widzi źle. Na wołanie, nie biegnie, ale kręci głową i próbuje zlokalizować, skąd pochodzi głos.
Neris go uważnie obserwuje. W tej chwili siedzi u jej stóp, tak jakby szukał non stop kontaktu z człowiekiem.
Wygląda na to, że wprowadził sie do sypialni Neris.
gg 1268938
-

Aniak

-
- Posty: 109
- Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 12:11
- Lokalizacja: Brzeziny
przez jola » Cz mar 08, 2007 17:38
Dzięki za wieści,byłam przed chwilą na dogo,troszkę przeczytałam i zobaczyłam uśmiechnięty pyszczek Canona.Po nim już dzisiaj widać,że odżył,że chce żyć nadal,to są te metamorfozy o których już kiedyś rozmawiałyśmy,i powtórzę raz jeszcze:warto żyć dla tej jednej chwili,gdy się ogląda uśmiechnięty pyszczek uratowanego i przywróconego życiu psiaka.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Aniak » Cz mar 08, 2007 17:39
Martwi mnie ten wzrok i guz u Dyzia
gg 1268938
-

Aniak

-
- Posty: 109
- Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 12:11
- Lokalizacja: Brzeziny
przez jola » Cz mar 08, 2007 17:40
Być może Dyzio nie widzi z powodu ciągle zasłaniających mu oczy kudełków,miejmy nadzieję,że to chwilowy stan zapalny oczu,że po kroplach mu przejdzie
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Cz mar 08, 2007 17:42
A guz,cóż pewnie jednak się nie obejdzie bez wizyty weta,szkoda tylko,że nasze wetki tego nie dojrzały,Neris miałaby trochę mniej problemów z psiakami
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » So mar 10, 2007 00:11
Podobne problemy ze wzrokiem mial Voctoria - sunia ktora nie widziala i rowniez ropialy jej oczy. Okazalo sie , ze ma zespol suchego oka. Ale stwierdzil to lekarz w warszawie, w klinice okulistycznej. Moze podobnie jest z Dyziem?
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
Powrót do Psy do adopcji
|
|
|