Wieści z nowego domku suni
Witam
Dziś byłysmy u naszej Pani doktor dlatego tez piszę.
Wszystko jest w porządku. Szwy zdjęte, brzuszek ślicznie wygojony.
Zaszczepiłysmy ja na wściekliznę i zwazyłyśmy. Waży 15.200. Ponadto
zabezpieczyłam ją tez Fiprexem bo na razie zima kiepska i kleszy jeszcze u nas
dużo. Pod koniec zeszłego tygodnia dotarł poczta nowy kojec Drusieńki - jest
widoczny na zdjęciu. Jeśli chodzi o kontakty z drugą sunią to wszystko jest
wspaniale. Kochają się, bawią się razem, nawet już się razem w kojcu
drugiej suni spać w dzień połozyły. Drusieńka jest bardzo grzeczna i nie
sprawia nam żadnych problemów. Zostały już raz same na 20 minut. Niczego nie
spsociły, tylko ukradły kotu jedzenie z misek. Drusieńka ciągle
przychodzi i prosi łapką, żeby ją głaskać i przytulać. Nie wiemy czy tak
bardzo potrzebuje miłości, czy chce się przypodobać w obawie przed kolejną
stratą domu. Tym niemniej wszysyc domownicy sumiennie spełniają swoje
obowiązki i przytulają psiaki, drapiąc je na dwie ręce - jedną prawą
drugą lewą ręką. Pod koniec przyszłego tygodnia nagrzejemy domek
porządnie i będzie coroczne przedświąteczne kąpanie zwierzaków. Psiaki ze
mna pod prysznicem, a kot z mamą w umywalce. Na pewno nie będzie problemu.
Zdjęcia w załączniku.
Pozdrawiam serdecznie
Dominika
PS. Cóż za straszliwa historia z Bellem tym psiakiem związanym i wyrzuconym
na drogę. Już całą rodzinę zagitowałam aby kupili cegiełki. Bestialstwo
ludzi jest niepomierne.
