Po pierwszych lekach było pogorszenie,ale w tej chwili jest o wiele lepiej i widzimy szansę że Nero jeszcze pociesz się życiem.Jest wdzięczny,widac że rozumie swoją sytuację chętnie poddaje się leczeniu.Największy problem było zawieśc go do weterynarza,ponieważ waży 48 kilogramów a z powodu chorych nóg nie wejdzie do auta.Włożyliśmy go do auta w kocu. Duży stres.Jeszcze raz dziękuję fundacji za pomoc napiszę za parę dni jak Nero się czuje.




















