|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez izabela » Pt gru 22, 2006 15:05
ale mam nadzieje ze mu przejdzie choc ma ciezki charakter---sterroryzowal cala rodzine
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
przez izabela » Pt gru 22, 2006 15:11
to ja wzielam go bo myslalam ze bedzie przytulanka a on.... jak na jamnika to agresorek z niego niezly, normalnie jest grozniejszy od owczarka którego mam, gryzie, a jak mu cos nie pasi to rzuca sie na ludzi, rozumiem na obcych ale on atakuje członków rodziny
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
przez izabela » Pt gru 22, 2006 15:15
wiec chodzi w kagańcu cały czas bo nie ma innego wyjscia ALE NIE ODDAMY GO DO SCHRONISKA małego potwora,,, na poczatku najgorsze było to , że atakował dziecko -- ale w kagańcu nie może więc się troche uspokoił
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
przez jola » Pt gru 22, 2006 20:41
Piszesz o Panu Jamniku? Tym ze schroniska,co jest na stronie adopcji?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez izabela » So gru 23, 2006 19:14
to ten jamnik , którego wziełam do Łasku, mały , rudy , lat 6
w schronisku moze był spokojny bo bał się innych psów, a w nowym domu pokazuje charakterek,
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
przez moriaaa » So gru 23, 2006 20:19
Łaaaaa.....to nasz dygoczący jamniorek
Cioteczko opisz dokładnie jego zachowania...strasznie mi przykro że taki z niego "napastnik"...  Może jakoś pomożemy...Hania zna faceta który zajmuje się takimi przypadkami...sama ma suńkę na tymczasie która "nie daje jej żyć".
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez izabela » So gru 23, 2006 23:37
jak np. nasika gdzies w domu i tylko sie spokojnie powie do niego: nesti czemu to zrobiłeś to po prostu jest już taki zły , że hej, cały się najerza i atakuje--rozumie o co chodzi ale nie podoba mu się to,że ktoś zwraca mu uwagę,
jak chce na kolana to trzeba go brać bo inaczej warczy i gryzie-i nie ma mowy ,żeby zdjąć go z kolan wcześniej niż on chce, na łóżku rozpycha się niemiłosiernie a jak tylko chce się go przesunąć to atakuje,w jednej chwili tuli się jest i ok, a za chwile ma takie odbicia ,że by zagryzł -- nigdy nie wiadomo jak zareaguje, dlatego się boimy , bo jest małe dziecko w domu a on może zaatakować-- on jest mądry, rozumie co się do niego mówi ale robi tylko to co chce- nie ma mowy żeby coś mu kazać-od razu się zaklimatyzował i po prostu rządzi!
gdyby ktoś umiał pomóc -powiedzieć co robić, żeby on nie był taki agresywny- bedziemy wdzięczni.
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
przez netti » So gru 30, 2006 18:36
no i jak???jest poprawa??
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez moriaaa » Wt sty 09, 2007 10:42
Obiecałam telefon do behawiorysty:
600 83 70 70 i stacjonarny 042 634 93 13.
Można również skontaktować się z p. Agnieszka Dereńczuk w lecznicy SOWA w Łodzi. Ona równiez zajmuje się takimi przypadkami. Telefon do lecznicy : (042) 612-11-10.
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez izabela » Pt sty 26, 2007 15:48
juz sie uspokoil------przyzwyczail  i zostanie na zawsze
-
izabela

-
- Posty: 6
- Dołączył(a): Pt gru 22, 2006 14:49
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|