Poszukiwałam mojej Syberianki Aksy. Piesek się odnalazł!!! Przyszła pod dom po 4 dniach samotności.Było deszczowo, zimno i bardzo wietrznie. Wróciła bez szelek i smyczy, lekko głodna (co świadczy o tym, że psy, gdy są zdane tylko na siebie są bardzo zaradne!!!)
Kochani jeżeli zagubiliście pieska - UWIERZCIE, że się odnajdzie. Ja płakałam każdego dnia za moją zgubą. Umieściliśmy ogłoszenia w radiu, internecie, na słupach. Przeszukiwaliuśmy lasy, jeździliśmy po wioskach i pytaliśmy ludzi. Nikt nic nie wiedział... Bezradność nas pożerała. Teraz cieszę się i płaczę, ale ze szczęścia!!!
Jeżeli komuś z Was zaginie ukochany przyjaciel nie traćcie WIARY !!!
Pozdrawiam Przeszczęśliwa Właścicielka AKSY



















