Byłyśmy dziś z Asią w dwóch domkach. Najpierw na Zdrowiu, ale tam Panie nas nie przekonały, zresztą same chyba nie były do końca przekonane do suni. W końcu pojechałyśmy na Dąbrowę i tam mała już została, od razu dostała poczęstunek i piłeczkę do zabawy, po świętach zajmiemy się sterylizacją.
A poza tym sunia jest boska, wesoła, malutka, góra 8 kg, na zdjęciach wygląda na sporo większą, a to taki mikrus. Kopia Livki
