W samochodzie dziewczynka jechała bardzo grzecznie. Po drodze zaczęłam się trochę martwić o to, jak zareaguje na koty. Na szczęście okazało się to niepotrzebne. Gdy moje koty zobaczyły nowego pieska od razu przybiegły się przytulić. Sunia nie bardzo wiedziała jak się zachować, ale gdy Donek zaczął ją lizać po pysku, również odpowiedziała buziakiem.
Tak wyglądał nasz początek. Cóż mogę powiedzieć teraz- po dwóch tygodniach? Sunia jest zwierzątkiem idealnym. Grzecznie zostaje sama w domu. Nie wyje i nie szczeka. Szczerze, to w ogóle bym nie przypuszczała, że jest do tego zdolna, gdyby nie to, że na jednym leśnym spacerze naszczekała na drzewo . Na spacerze chodzi bez smyczy. Ciągle jest we mnie wpatrzona i trzyma się blisko. Trzeba przyznać, że Niuszka to wybitnie karne stworzonko. Nie ma problemów z kotami, dziećmi i innymi psami. U weta dziewczyna zachowuje się bez zarzutu. Jest bardzo ufna i pozwala ze sobą zrobić dosłownie wszystko. Oczywiście tak długo jak ja jestem w pobliżu. Trochę boi się hałasu i samochodów, ale nie sądzę żeby centrum było wykluczone (oczywiście o ile jest park, żeby mogła swobodnie pobiegać). Ostatnio trochę chodziłyśmy po centrum (a wcześniej jechałyśmy autobusem i tramwajem) i wcale nie było tak źle. Kwestia pracy i łagodnego oswajania psa.
Co się tyczy zdrowia. Dziewczyna ma nie wiecej niż półtora roku. Wzrostem przypomina drobnego goldena. Została przeze mnie odrobaczona i wysterylizowana. Niebawem trzeba zrobić szczepienia, lecz to już nie jest jakiś ogromny koszt. Pies jest jeszcze wychudzony, ale to się niebawem zmieni.
Sunia jest wspaniałym pieskiem. Szukam dla niej osoby, przy której mogłaby w pełni rozkwitnąć. Marzy mi się dla niej cudowny dom i rodzina, której byłaby częścią. Nie ma w Niuszce cienia agresji, dlatego doskonale dogada się z innym pieskiem i przede wszystkim dziećmi. Już mi ciężko na myśl, że będę musiała porzucić te, wpatrzone we mnie, ufne oczy. Jednak od początku miałam być tylko etapem na drodze poszukiwania ostatniej przystani. Jestem przekonana, że sunia szybko przywiąże się do nowego właściciela i pokocha go całym swym psim serduszkiem. Gorąco polecam tego psa, bo wiem, że odda całą siebie, żeby stać się najwierniejszym towarzyszem.
Kontakt: Ania 509 233 693
Proszę nie licytuj, tylko zadzwoń lub napisz w sprawie adopcji. Warunkiem adopcji psa jest podpisanie umowy adopcyjnej. Zastrzegam, że pies jako żywe stworzenie nie jest rzeczą. Aukcja ma na celu znalezienie psu dobrego domu. Złożenie oferty nie jest jednoznaczne z nabyciem psa. Zastrzegam sobie prawo do wyboru odpowiedniego opiekuna dla psa. Zastrzegam możliwość zakończenia aukcji przed czasem, jeżeli pies znajdzie swój własny, kochający dom.



















