Mieszkam w malej miejscowosci kolo Płocka. Codziennie sie widzi na miescie opuszczone kulawe psy, wieszkosc to stare psy i suki wyrzucone ze wsi. Pisze ze ze wsi bo tu taki zwyczaj sto lat za murzynami ze jak pies chory i stary paf wyrzuca sie na ulice. Straszny widok gdzie suczka o kulawej łapie rodzi szczeniaki przy opustoszałej bramie i je... zjada z glodu! Kiedys poszlam do Gminy i tupnelam by cos zrobili, nie wiem sama sterylizacja powinna byc darmowa i od tego jest weterynarz jak (przepraszam) pupa od... ! Wygonili mnie z gminy tłumaczac i umywajac sobie rąsie ze nie mają na to PIENIEDZY! Łatwa wymowka i jakze prosta i wygodna. Mieszkam przy lesie, jednego z 4 moich psow znalazlam w lesie przywiązanego do drzewa to juz szczyt głupoty ludzkiej a mowią ze jestesmy lepsi od zwierząt w zachowaniu co do niektorych polemizowała bym nad ta teorią.
Wiec wedlug mnie takie psy uliczne powinny chociaz by za darmo sterylizowane bądz sprawdzane przez weterynarza a nie pozostawiane jako smieć ktory "szpeci" miasto jak wielu tak uwaza.
Jtestem typowa sia matką gdybym mogla wszystkich bym wziela do siebie co jest to niemozliwe. Kilka km od mojego miasta jest schronisko ale tam kochani na ile moge woze im karme tylko sam widok tego schroniska to Pozal sie Boze! Co tam pojade to jakas suka ma młode to raz a klatki i syf w nich to juz Grzech pomyslec!
To są realia niestety i moim zdaniem poki ktos nie wezmie ostro za to ( mowie tu o Panach co sie biją o stołki) to tragedia jest i bedzie. A serce sie kraja na widok tych zwierzat a juz bronBoze nie patrze im w oczy przechodząc kolo nich bo znich za duzo mozna wyczytac i zawal mogla bym miec murowany..




















