FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Łódź - Nela, Bary i Rasta mają nowe domy!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez Tusia » Pn wrz 01, 2008 00:00

Pamiętacie taką czarno-białą bidę?

Obrazek

Byłam dziś w Radziwiłowie i na stację wyszło po mnie takie cudo :D

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez katya » Pn wrz 01, 2008 10:03

Czysta mamusia :lol:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » N wrz 07, 2008 20:27

Wczoraj przy okazji odwożenia Stasia (amstaffa) do nowego domu w Wodzisławiu Śląskim postanowiłam w drodze powrotnej zajrzeć do Krakowa do Barego.
Wchodzę a tu wielkie czarne psisko stoi w przedpokoju i warczy. Pani Beata mnie uspokaja że Bary tak na wszystkich obcych i że na pewno nie zaatakuje ale pogłaskać się nie da. Wiedziałam że mnie nie przywita wylewnie bo przecież mnie nie pamięta. Jego siostry też nie pamiętały. Zaczęłam do niego mówić: ,,Baruś.... Baruniu.....". A Bary postawił uszy, popatrzył zdziwiony, zaczął się do mnie skradać, niuchać i... przyszedł się przywitać. Było głaskanie i mizianie. Aż się popłakałam. Natalka mówi że musiał mnie poznać bo nigdy obcym się nie daje głaskać. Dopiero po kilku spotkaniach zaczyna się oswajać. Więc rozczulił mnie totalnie. Nawet mi się nie śniło że mnie pozna... Pięknie wyrósł i jest bardzo mądrym psiulem. Ma wspaniały dom i mądrych właścicieli. Natalia wiele go już nauczyła a on nie odstępuje Jej na krok. Ale zachwyciła mnie jeszcze jedna rzecz. Bary dwa razy dziennie ma możliwość biegać do woli i bawić się z okolicznymi psami (a jest bardzo towarzyski). Jest tam na osiedlu łąka gdzie o wyznaczonej godzinie spotykają się okoliczni psiarze. Ja też miałam przyjemność ,,załapać się'' na taki spacer. Około 10 psów sobie razem szalało przez 1,5 godziny. Psy zadowolone a właściciele jeszcze bardziej bo zamiast robić kilometry to stoją i gadają. Czy w Waszej okolicy też się tak psiaki spotykają? Bo ja nigdy w Łodzi na takie miejsce nie trafiłam....
Baruś jest cuuuudny
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » Cz sty 01, 2009 22:27

Tak wyglądał Baruś kiedy go odwiedzałam latem:

Obrazek

A to jego wcześniejsze fotki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez katya » Cz sty 01, 2009 22:51

:shock:

Cudne psisko!

A to siostrzyczka Nela vel Kiara (fotka z muratora):

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » So lut 14, 2009 22:28

Wczoraj dostałam maila z wiadomościami co tam słychać u siostry Neli i Barego :D A o to co pisze Sylwek:

Myślę, że w pełni się do nas przyzwyczaiła i zadomowiła. A przynajmniej już się nie chowa pod schody na widok obcego, jest bardziej pewna siebie i swojego terytorium. Dużo więcej szczeka, a nawet mogę powiedzieć, że stwarza pozory agresywnej, choć tak naprawdę jest bardzo delikatna. Przy bramie ostro szczeka na obcych, ale po wpuszceniu ich na podwórko, nie gryzie, nie chowa sie, tylko stara się dokładnie obwąchać intruza. Nie daje się pogłaskać obcym, ale jak dla mnie to nawet dobrze, że jest trochę nieufna wobec innych osób. (...)

Załączam kilka fotek uroczej Sary.

Pozdrawiam,

Sylwester




I nowe fotki pięknej sunieczki Sary (która dla mnie zawsze zostanie już Rastą):

Obrazek

Obrazek


Obrazek

A z kolei w poniedziałek na kastrację jedzie Barry. Nelka już dawno po zabiegu :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Tusia » So kwi 18, 2009 17:38

Dostałam parę dni temu wiadomość na nk od Pani Doroty która adoptowała Nelę vel Kiarę. Tak miło dostawać takie listy :D :

Kiarunia zrobiła się Kiarą, urosła że hej! ale nadal jest przepiękna.
Co do postępów, to robi je cały czas. To bardzo mądra sunia, gdyby nie jej okropne dzieciństwo byłaby psem na medal, jednak my kochamy ją taką, jaka jest. A jest wyjątkowa. Słuchając opowieści mojej koleżanki o jej psie (porównuję z nim Kiarę, ponieważ nie mam psiego doświadczenia) wydaje mi się, że jej pies to wariat, a podobno wszystkie psy zachowują się jak on. Kiara nigdy nie wzięła niczego ze stołu, nawet kiedy zostaje sama w domu, nigdy niczego nie zniszczyła, nie załatwiała się w domu. Nie wchodzi na kanapę ani do ludzkich łóżek, co akurat mnie cieszy, bo uważam, że pies nie powinien spać z człowiekiem. Umie chodzić na smyczy. Sama podchodzi i domaga się pieszczot, rano wita się ze mną jakby mnie tydzień nie widziała. Kocha nas całym swoim psim serduszkiem, a już mnie to zjadłaby z miłości. Nadal boi się obcych, ale już mniej niż to było wcześniej. Teraz, kiedy ktoś nas odwiedza, Kiara zwiewa na górę (pod kanapą w kuchni już się nie mieści), po czym po jakimś czasie schodzi na dół i przykleja się do moich nóg. Chodzi ze mną krok w krok, albo kładzie się na moich stopach. Wiem, że to dlatego, że przy mnie czuje się pewniej, ale kiedyś nie schodziła na dół wcale, przez cały czas wizyty obcych!.
Na spacerach nie odbiega daleko, nawet za obcymi psami, chociaż bardzo pragnie się bawić, ale zawsze wraca do mnie.
Na komendę "pilnuj domku" pędzi do domu. Szczeka basem, obcy ludzie boją się wejść do naszego domu, co nas bardzo bawi.
Mogłabym opowiadać o Kiarze długie historie, bo już nie wyobrażamy sobie naszego domu bez niej i uwielbiam o niej opowiadać.
Bardzo nas cieszy, że Kiara nas pokochała, co potrafi okazywać na wszelakie psie sposoby. Jest najcudowniejszym psem na świecie i decyzja o wzięciu jej do nas była najlepszym pomysłem dziesięciolecia!.

:D :D :D
Dzięki takim właścicielom wraca mi wiara w ludzi :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Poprzednia strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości