Cześć, w sobotę dostałam maila od mojej znajomej Elizy
o młodym kotku na parkingu MAKRO (ul.Kasprzaka, Srebrzyńskiej,
Al.Włókniarzy)
może znacie kogoś ktoś kto blisko mieszka i będzie mógł zobaczyć co z
kotkiem:
"Dzisiaj przed Makro siedział biało-czarny kotek, cały brudny.
Nawet w miarę dał się pogłaskać, zjadł z apetytem, chociaż nie wyglądał
na mocno
głodnego.
Mam wrażenie, że był domowym kotem i ktoś go wyrzucił. Tylko, że chowa się
pod samochody. Masz może kogoś znajomego w tamtej okolicy, co by na niego
rzucił okiem, może dokarmiał? "
może słyszałyście, że komuś zginął podobny kot (nie wiem jakiej jest płci)
pozdrawiam i dziękuję
Renata


















