FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Tęczowy Most -> Łódź,Rastaman-za TM. bądź szczęśliwy, niezwykły koteczku...


Psiaki, które za szybko odeszły...przekroczyły Tęczowy Most...

Moderatorzy: katya, nata


Łódź,Rastaman-za TM. bądź szczęśliwy, niezwykły koteczku...

Postprzez Sis » Cz lis 01, 2007 22:56

Znam Cię od niedawna. Dwa i pół tygodnia.
Tak naprawdę zobaczyłam Cię dopiero tydzień temu. Przeglądałam zdjęcia ze schroniska. Zatrzymało mnie Twoje spojrzenie.
Widziałam wiele pięknych kocich oczu. Twoje są jedyne na świecie. Mądre oczy, myślące, oczy kota, który wiele widział, wiele wie i rozumie.
Koty w boksie mają swoje ulubione miejsca, półki, koszyki. Ty siedzisz zawsze tam, w rogu boksu numer 2, na zimnej podmurówce, koło siatki. Stąd widać drzwi na świat poza kociarnią. Drzwi do domu.
Widziałeś wiele powitań i pożegnań.
Kiedyś Ty sam przyszedłeś tymi drzwiami. Nie byłeś wtedy Rastamanem. Miałeś gładką sierść tygrysa.
Nie chciałeś jeść. Twoje futro porosło dredami. Smutny bunt kota. Bo jak inaczej może się kot buntować przeciw losowi?
Ty nie krzyczysz. Milczysz. Patrzysz.
Krzyczą Twoje oczy.

Widzę Cię co tydzień wchodząc do kociarni. Zawsze tam, tuż za siatką, w rogu.
Rastuś, mówimy do Ciebie pieszczotliwie. Podsuwamy co lepsze kaski. Ty wolisz pieszczoty. Przy nas jesz.
Gdy nie ma człowieka, zastygasz na straży w kącie boksu numer 2. Czekasz.
Nie ma czasu na jedzenie.
Czas jest czekaniem na Dom.
Czekasz od lutego tego roku, 9 miesięcy, ile to dni, minut, sekund?
6-letni, młody przecież. Lubisz dokazywać, znasz się na dobrej zabawie.

Za kilka dni znów zobaczę Twoje oczy. Smutne i mądre.
Oczy Przyjaciela.


dopisek z dnia 05.11.2007
Widziałam Cię znów wczoraj. Chudniesz w tempie zastraszającym.
Lampka świeci na czerwono. Ostro. Giniesz w oczach.

dopisek z dn. 06.11.2007
Dobra dusza przygarnęła Cię do domu tymczasowego.

dopisek z dn. 08.11.2007
Testy i badania krwi - ok!

hmm.... nie wiem, czy jeszcze szukamy domu :)
Jest DT na długo, długo, bardzo długo... a jak super dobry DS się znajdzie, i DT zgodzi się oddać Rastusia, to kolega pójdzie w świat.

dopisek z dn........
historia dalsza na końcu wątku...
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67 ... sc&start=0


dopisek z dn 20.11.2007
CoolCaty:
"Rastuś nie zrobił do tej pory żadnej kupki. Raz zwymiotował. Obserwując go, zauważyłam, ze ma silne ataki bólowe co kilka godzin. Płacze wtedy, kładzie się, raz zwymiotował. Podawanie kroplówek dootrzewnowo Rastusiowi to naprawdę trudna sprawa, bo jest tragicznie chudy.
U Rastusia na 90% problem dotyczy trzustki. Nie wiemy jeszcze czy podłoże jest zapalne czy nowotworowe lub martwicze. Część z lekarzy, u których jest konsultowany zasugerowała bez wysiękową postać FIP, która doprowadziła do zespołu DIC (wykrzepianie wewnątrznaczyniowe).
Nad stanem i sposobem leczenia Rastka myśli wiele mądrych głów w całej Polsce. Wszyscy mówią o rokowaniu złym
My będziemy walczyć."

21.11.2007
Georg-inia:

"Rastamana już z nami nie ma.


Może pojawił się tu tylko po to, aby zjednoczyć tylu ludzi w walce o jedno, małe, kocie życie ? Aby pokazać, że nie liczą się uprzedzenia, osobiste animozje, międzyludzkie nieporozumienia?

Osiągnął swój cel.
Teraz być może załatwia inne, kocie sprawy... Może bawi się w ganianego z innymi kotami, a może matkuje jakiemuś zagubionemu miotowi maluchów...
Z pewnością jednak jest znów potężnym, zdrowym Kotem Szablastym.

Dziękuję Wam wszystkim, że byliście tutaj. Że nie opuściliście Rastamana, aż do końca.

Do zobaczenia, Dredziku [']"


Bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem, niezwykły, mądry kocie...



Obrazek

Obrazek

Asia tel. 0 693 636 108, mail: sil_k(at)op.pl
Ostatnio edytowano Śr lis 21, 2007 12:49 przez Sis, łącznie edytowano 5 razy
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 09:08

wklejam link do wątku na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67840

kochani Rastaman natychmiast potrzebuje domu - błagamy o pomoc, przeczytajcie sami:

CoolCaty napisała 31.10.07:
A ja znam Rastamanka już dłużej, bo jakieś 4 miesiące. Jest moim najukochańszym kotem w całej kociarni. Kotem delikatnym i subtelnym. Kotem, który gdy podchodzę, to siada i patrzy na mnie, a kiedy ja usiądę, to czeka na znak, że może już wejść mi na kolana. Wchodzi delikatnie, zresztą wazy pewnie z półtorej kilo. Kładzie się na boku i zamyka oczy. Głaszcze go a on zaczyna cichutko mruczeć.
Rastaman odkąd trafił do schroniska przestał się myć. Ostatnio wyczesałam z niego reklamówkę włosów. Rastaman na pewno nie miał łatwego życia. Z ząbków pozostały mu tylko kły i kilka zębów trzonowych.
Ma ogromną potrzebę miłości i pieszczot. To będzie kot kochający swojego człowieka bardziej niż siebie.

3 listopada:

U Rastusia bez zmian. Siedzi na murku w drugim boksie i bardzo smutno patrzy. Dzisiaj jak weszłam do boksu, to podbiegł do mnie i prosił o wzięcie na ręce. Tak się wił z rozkoszy na rękach, tak mnie łapał łapkami za buzię, że aż mi łzy w oczach stanęły. Nikt go nie chce. Pokazywałam go dziś jednym ludziom, ale tylko się śmiali, ze kot z dredami, ze taki brudas.
Gdyby było cieplej, to zaryzykowałabym znieczulenie, ogolenie go i kąpiel. Ale teraz jest już za zimno. Bez sierści od razu by się zaziębił i wykończył.
Jeśli ktoś zdecydowałby sie na DT lub DS dla Rastusia, to obiecuję go przygotować. Zrobić badania krwi i jeśli będą dobre, to znieczulić, ogolić wykapać, zapewnić ubranko do czasu odrośnięcia sierści. Jeśli tylko ktoś by się zdecydował......

4 listopada:
A ja się martwię o Rastusia coraz bardziej. Jest bardzo chudziutki. Same kosteczki. Jeszcze się trzyma, tylko jak długo to potrwa.
Dzisiaj Sis "czesała" Rastusia. Pisze "czesała", bo jak dla mnie, to go głaskała szczotką , a jemu niestety trzeba trochę poszarpać te kudełki.
W każdym razie Rasti był zachwycony takim obrotem sprawy, bo miał swoje pięć minut na ciepłych kolanach, przytulony do człowieka.

Sis napisała 4 listopada:
ma smutne oczy, mądre, ale jest pogodnego usposobienia. Czesany mruczał i ugniatał łapkami. Stał przy drzwiach do boksu i czekał, ledwo ktoś przeszedł, patrzył na drzwi, wciąż na drzwi

Sanna i Usagi zaproponowały pomoc finansową dla osoby,
która przygarnie rastamana do domu tymczasowego lub stałego

błagamy o pomoc !!!


nr schoniskowy Rastusia - 68

kliknij w zdjęcie aby je powiększyć:

Obrazek

chudnie....
Obrazek
Ostatnio edytowano Pn lis 05, 2007 17:09 przez mulinka, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 09:10

Sis, zmień proszę tytuł wątku na bardziej dramatyczny
Rastaman odchodzi, trzeba go ratować

a tutaj jest bannerek dla Rastamana (theta - dziękujemy):

Obrazek

a tu kod do skopiowania i wklejenia w Profil:
Kod: Zaznacz cały
[url=http://tiny.pl/jx5w][img]http://upload.miau.pl/3/44014.gif[/img][/url]
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 09:15

Sis jest wolontariuszką w schronisku
przypominam kontakt do niej:
Asia tel. 0 693 636 108, mail: sil_k@op.pl
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 09:50

pisiokot nakręciła ten filmik tydzień temu, jest tutaj też Rastaman (zobaczcie jaki smutny i spragniony głaskania):
http://pl.youtube.com/watch?v=7SyApmpiT4g
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sis » Pn lis 05, 2007 10:30

dziękuję za czujność, Mulinko.

Rasuś ginie w oczach. Nie wiem, jak długo dotrwa w schronisku. Tempo chudnięcia jest porażające.

Pomożemy finansowo w leczeniu i utrzymaniu Rastamanka. Tylko proszę, DOM DT lub STAŁY PILNIE POTRZEBNY
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Pn lis 05, 2007 10:53

boże, rzeczywiście te oczy...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez asiakasia » Pn lis 05, 2007 17:57

Cudowny. będę pytać
asiakasia
0
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt paź 02, 2007 20:46

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 20:45

asiakasia dziękujemy :)

są dobre wiadomości :)
dzisiaj Georg-inia zabrała Rastamana ze schroniska :)
kiciuś ma u niej dom tymczasowy Obrazek

bieżące informacje znajdziecie na wątku z forum miau.pl:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67 ... c&start=90
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pn lis 05, 2007 21:23

kopiuję z wątku na miau:
Georg-inia pisze:

TŻ (Towarzysz Życia) z domu nas nie wyrzucił, ale wesoło nie jest :roll:

powiem Wam tak: nie mogłam go tam zostawić, chociaż nie mogę mu do końca pomóc :oops: już tłumaczę dlaczego...

CoolCaty zbadała dziś Rastusia, mówi, że "na macanego" w środku kota jest ok, ale wiadomo, że resztę pokażą wyniki. W czwartek zrobimy krew
i testy.
Dziś w klinice u CoolCaty Rastek wręcz rzucił się na puszkę hill'sa ,
wtrąbił prawie całą, musiałyśmy mu zabrać. Więc być może rzeczywiście jego stan wynika z depresji. Zobaczymy w piątek, jak będą wyniki badań...

Kto zna Rastusia, ten wie, że jego imię pochodzi od dredów, które kot ma. Do skóry nie dochodzi powietrze, skóra jest cała czerwona, na pewno jest tam i grzyb. Żeby to załatwić raz a dobrze, trzeba by kota ogolić i wykąpać. Bez zgolenia tych dredów nie da rady, bo się nie da z nich dobrze wypłukać szamponu. Pewnie wszystkie zmiany skórne zniknęłyby jak ręką odjął, tyle że... u mnie w domu to niemożliwe :( mieszkamy w starej kamienicy, nie mamy ogrzewania, znaczy zimą palimy w piecu, ale to i tak nie da temperatury takiej, żeby "łysy" kot nie marzł. Dodatkowo, przy chudości Rastka, w takim wychłodzonym mieszkaniu - zapalenie płuc murowane :(

jeśli więc znajdzie się dom stały, czy choćby tymczasowy, lepszy niż mój, oddam Rastusia z czystym sumieniem :oops:

no i jeszcze jedno. Głupio mi strasznie, ale naprawdę jestem spłukana. Zęby i sikanie Niuńka, leczenie Anatolka, nadszarpnęły nasze finanse :oops: dostałam od Was pw, deklaracje w wątku, kochane jesteście
jeśli ktoś więc może, to bardzo prosimy o wsparcie :oops: pw zaraz zacznę wysyłać. Rozliczenie oczywiście będzie, a jeśli pieniążki zostaną i znajdzie się inny DT, natychmiast przekażę wpłaty.

a sam Rastuś... śpi :) dziś tyle się wydarzyło w jego kocim życiu, że biedaczek odsypia :)
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sis » Wt lis 13, 2007 14:51

Badania ok, testy felv i fiv ujemne :)

Zagłodzony Rastuś, ma jeść i tyć, brac leki, i kurowac się.

Nadal w domu tymczasowym, szuka stałego, najlepszego na świecie.
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sis » Śr lis 21, 2007 12:51

Byly dwa domy tymczasowe.
szykował się stały

przegraliśmy...

brykaj za Tęczowym Mostem, Mądry Kocie
Obrazek
Sis

2
 
Posty: 69
Dołączył(a): So paź 13, 2007 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr lis 21, 2007 14:40

tak bardzo mi przykro :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Śr lis 21, 2007 17:09

dlaczego? :(
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez mulinka » Śr lis 21, 2007 17:18

na miau jest więcej informacji, po kolei jak czuł się Rastek:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67 ... &start=375
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Tęczowy Most

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości