|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez moriaaa » Śr wrz 16, 2009 19:28
Dostałam alarmującego maila. Musimy jakoś pomóc... "Witam cieplutko!! Jesteście ostatnią deską ratunku i proszę o pomoc.Nazywam się Janina M. i mieszkam w Łodzi.Trzy lata temu przygarnełam kotkę 5-letnia po zmarłym sąsiedzie.Teraz kiedy ją wyleczyłam i jest przemiła lecz nie ufna,jestem zmuszona z przyczyn zdrowotnych wydać moją przyjaciółkę. Chwilowo wygrałam walkę z nowotworem złośliwym ale skutki leczenia zrobiły spustoszenie w moim organiźmie.Obecnie przebywam na pozajelitowym odrzywianiu i muszę mieć sterylne warunki,w przeciwnym razie grozi mi zarażenie sepsą.Pytałam wszystkich znajomych,dawałam ogłoszenia na słupach,moje ogłoszenie widnieje również w Gratce. Pisałam do Fundacji Kocia Mama i też mi odmówiono bo przygarniają tylko koty bezdomne.Proszę mi powiedzieć w takim razie gdzie mogę zwrócić sie o pomoc,co mam zrobić w takiej sytuacji?? Tyle mówi się o tym żeby nie wyrzucać zwierząt,i ja osobiście gardzę takimi ludźmi.Więc proszę Państwa o pomoc w tej wyjątkowej sytuacj bo nie mam sie do kogo zwrócić. bardzo proszę o kontakt meilowy lub telefoniczny. Pozdrawiam i serdecznie dziękuję.Dowidzenia." A oto Misia....    Kto jest w stanie napisać wzruszający tekst? Może odzew będzie podobny co w sytuacji Baszy?
Ostatnio edytowano Wt wrz 29, 2009 06:56 przez moriaaa, łącznie edytowano 1 raz
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez sukkubi » Cz wrz 17, 2009 07:50
Często na okrutny los nie mamy wpływu ale tylko od nas zależy, czy doświadczającym nieszczęścia udzielimy pomocy.
Parę lat temu Pani przygarnęła do siebię, teraz ok.8 letnią kotkę, której właściciel umarł. Teraz naszej pomocy potrzebują one obie. Pani Misi choruje na tyle poważnie, że obecność kotki w domu może ją nawet zabić, dlatego, choć z pewnością dla nich obu będzie to dramat, Misia musi znaleźć nowy dom. Szukamy dla Misi wspaniałej, wrażliwej rodziny, której będzie ukochanym członkiem już do końca swojego życia.
Znalezienie Misi cudownego domku przyczyni się nie tylko do jej szczęścia, złagodzi też ból dobrego człowieka, jej obecnej Właścicielki, która zmuszona została walczyć o życie kosztem utraty miłości swojej kociej przyjaciółki.
Ostatnio edytowano Pt wrz 18, 2009 14:17 przez sukkubi, łącznie edytowano 1 raz
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Pt wrz 18, 2009 14:15
ok.6 października Floyd idzie do nowego domu - mogę wtedy wziąć Misię na DT jeśli do tego czasu nic się nie znajdzie
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » So wrz 19, 2009 15:40
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » So wrz 19, 2009 18:14
Jak psiara została kociarą... hihihi 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Wt wrz 29, 2009 06:57
Koteczka już u Moniki, mam nadzieję, że sama opisze jak koteczka się aklimatyzuje.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez sukkubi » Cz paź 15, 2009 09:33
Allo, allo! Monika nic nie pisze a docierają do mnie wieści, że Misia ma trafić do mnie - dajcie znać co i jak bo ja nic nie kapuję (Nata i Katya też nie do końca).
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Pt paź 23, 2009 19:06
Informuję, że przechwyciłam dziś Misie od Moniki.
Kicia siedzi większość czasu za wersalką ale od czasu do czasu wychodzi na zwiady, chłopaki moje są skołowani, siedzą i się gapią na to dziwo. Misia reaguje na imię - zanim zwieje odwraca się jak wołam.  Jest dość "puszysta" choć Monika mówi, że schudła - zatem tygrysica jest słusznej budowy.
jak się lepiej poznamy zrobię zdjęcia i zaczniemy ogłaszać.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » Pt paź 23, 2009 19:56
Nooo, kociaro nasza ![Smile :]](http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/images/smilies/icon_smile5.gif) Gratulacje z okazji możliwości nabycia nowych doświadczeń! Czekamy na fotki 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » So paź 24, 2009 13:28
No nowe doświadczenia są, a jakże - syczenie, warczenie, mlaskanie a zatem obcowanie ogólnie z kotem audio - video póki co nie mam bo siedzi twardo za wersalką.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » So paź 24, 2009 22:38
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez katya » N paź 25, 2009 00:35
Ładniulka 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Pt paź 30, 2009 09:07
Misia powoli się cywilizuje - nie cierpi siedzieć sama więc zwykle teleportuje się jakoś do pokoju, w którym jesteśmy, uwielbia siedzieć na pralce i zaczyna też lubić delikatne pieszczoty. Dużą aktywność wykazuje przy szykowaniu jedzonka - miałczy, łasi się wchodzi do kuchni nawet wtedy, gdy są w niej dwa potwory - Monster Jamnik i Monster Kott, niestety do tej pory ich nie akceptuje, syczy, warczy i ucieka, czasem skotłuje Syda gdy za blisko podejdzie.
Lubi głaskanie po głowie, sama się nawet przymila i baruje. Z dumą ogłaszam, że za cywilizatora robi Artur "nienawidzę zwierząt", który nawet ją ostatnio podniósł - ja nie wiele moge niestety zdziałać obstawiona dzień i noc "synkami", nawet jak się do niej odezwę już do mnie galopują a ona zwiewa
Poniżej zdjęcia Misi lepszego wykonania przez moją "lepszą połowę" lepszym aparatem
 tu Artur przezwał ja "Buka"
 "ej, facet..."  "...weź sie odczep!"
 Misia profilem
 "O rany, ten pies znów tu idzie!"
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez sukkubi » Wt lis 03, 2009 08:22
Misia nie lubi innych zwierząt - Eos jest cham bo za nia goni, Syd za to jest wszędobylskim natrętem - zasługują tylko na syki i warczenie. Natomiast ludzie zaczynaja być fajni - Misia daje sie juz podnieść, coraz częściej sama do nas podchodzi, nie widzi problemu w korzystaniu przy nas z kuwety czy grzaniu tyłka na chodzącej pralce
A oto bohaterka:
 Piękna jestem
 I taka nieśmiała
 A taką mam booooska kitę!

"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|