 |
|
|
przez Edyta » Cz kwi 02, 2009 21:02
Trzymanie kciuków chyba pomogło  We wtorek zrobiliśmy zdjęcie kontrolne i wszystko wygląda b.dobrze  Nic się nie przesunęło, a do tego zaczęła się już powolutku tworzyć nowa tkanka  Lekarz zadecydował, że jednak nie włożymy nóżki w gips, bo Gracja jest tak spokojna i ostrożna, że nie będziemy jej dodatkowo obciążać. Niestety niuńka jest już bardzo zmęczona tymi wszystkimi zabiegami, zastrzykami i lekami.. Przez parę ostatnich dni była bardzo smutna i prawie wcale nie machała kitą  Teraz jest już odrobinę lepiej, może dlatego że nie ma już szwów i nie zakładamy jej już wcale kołnierza, nie dostaje też zastzyków i płyny też już się nie zbierają, więc ma więcej spokoju.. i oby z każdym dniem czuła się lepiej.
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Agusia » N kwi 05, 2009 10:59
Właśnie sobie obejrzałam filmik...
Aż mi się łezki w oczkach zakręciły...
Bardzo wzruszające, a za razem śliczne !!!
Magmag - gratuluje pomysłu, na prawdę warto takie rzeczy oglądać.
Śliczne, śliczne, śliczne
A co do suni, mam nadzieję, że już jest coraz lepiej i i niedługo długoryjeczek będzie mógł się cieszyć nowym domkiem 
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Edyta » Cz kwi 09, 2009 15:44
Dziękuję ślicznie magmag  Gracjusia też oglądała
Dzisiaj byliśmy w lecznicy i lekarz jest zadowolony ze stanu nóżki  Wszystko wygląda ładnie, nic się nie zbiera, nie puchnie, nie trzeszczy przy ruszaniu, a niuńka zaczyna się powolutku o nią opierać. Z podwijaniem łapeczki narazie bez zmian, ale najważniejsze żeby wszystko się dobrze zrosło.
W domu Gracja jest już troszkę weselsza, ale pojawił się problem na spacerach. Niuńka jest na początku chętna, aby wyjść z domu, ale przeważnie jak tylko wyjdziemy z klatki to zaczyna się bardzo denerwować i bać  Czasem się to bardziej nasila czasem mniej, ale ostatnio niunia się tak denerwuje, że nie myśli o załatwianiu się tylko próbuje uciec do domu, a jak się przytrzyma smycz, to się kładzie  Lekarz powiedział dzisiaj, że wynika to z tych wszystkich traumatycznych przeżyć Gracjusi.. Od dzisiaj będzie dostawała KalmAid w żelu i powinna poczuć się lepiej. To bardzo łagodny środek(zawiera gł.witaminy i aminokwasy), nie powoduje żadnych skutków ubocznych, ani ospałości i mam nadzieję, że pomoże.
Jutro jedziemy z Gracją na wieś, to sobie odpoczne na świeżym powietrzu i pospaceruje  (już raz byliśmy na trochę i była dużo spokojniejsza - może dlatego, że jest dużo ciszej i sami swoi 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Pt kwi 10, 2009 21:23
To ja - Gracjusia
na wiosennym spacerku..
znalazłam coś dziwnego ruszającego się w trawie
więc postanowiłam wrócić w bezpieczne miejsce
i trochę odpocząć..
URL=http://www.fotosik.pl]  [/URL]
bo spacer był męczący..
ale na widok kumpla zza płotu wróciły mi siły

-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Wt kwi 21, 2009 07:33
Od wczoraj wieczorem Gracja znowu zaczęła się bać na spacerach, mimo że cały czas dostaje ten żel  Do tej pory była duża poprawa i myśleliśmy, że tak już zostanie, ale niuńka znowu zrobiła się smutna
Poza tym jest dobrze. Gracjusia ma apetyt jak nigdy i muszę ją zważyć jak będziemy w przyszłym tyg.w lecznicy  Dużo więcej czasu spędza też łazikując i coraz częściej je na stojąco  Grzbiet też wygląda fajnie i nawet pojawiają się na bliznach miejsca z czarną skórą z których wyrasta po kilka włoseczków.
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez dogthinks » Śr kwi 22, 2009 07:22
Edytko,a co powiesz na spotkanie w sprawie tej nawracającej lękliwości??
Pozdrawiam
Monika & Gumisie i Czarnuchy
-

dogthinks

-
- Posty: 27
- Dołączył(a): Pt paź 24, 2008 22:37
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr kwi 22, 2009 20:01
Byłoby super!! Odwiedzisz nas??
Dzisiaj na popołudniowym spacerku było świetnie  Nawet jak było słychać pogotowie, to zaczęłam ją drapać za uchem, co uwielbia i pierwszy raz się nie bała  Bardzo bym chciała żeby niunia zawsze była taka spokojna i może nam w tym pomożesz. Daj mi proszę znać na PW, kiedy masz czas 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Wt kwi 28, 2009 13:48
Dzisiaj cała w strachu jechałam z Gracjusią do weterynarza, bo jeden z gwoździ, które ma w łapeczce przebił jej się u góry przez skórę i baliśmy się że mogło się jej znowu coś przesunąc. Na szczęście nasze obawy były zupełnie niepotrzebne  Na zdjęciu wszystko wygląda pięknie i widac jak tworzy się nowa tkanka  Dr Sieradzki skrócił tylko Gracji ten wystający gwóźdź i przez jakiś czas powinno byc dobrze.
Niuńka ma spory łupież i ciągle się gryzie, więc jak tylko zarosnie się jej ta dziurka po gwoździu, to możemy ją w końcu wykąpac  Myślę, że dzięki temu od razu poczuje się lepiej.
A tak poza tym, to jeszcze się nie pochwaliłam, że Gracjusia ma już swój domek na zawsze i czas przenieśc wątek  Niunia jest niesamowicie wrażliwym i delikatnym psiakiem, którego bardzo pokochaliśmy. Już tak wiele przeszła w swoim życiu, że ponowna zmiana domu i nowi ludzie to byłaby dla niej kolejna trauma, dlatego też postanowiliśmy, że ZOSTANIE Z NAMI 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » So maja 09, 2009 14:17
Gracjusia przez cały czas jak był z nami Roofie ani razu nie bała się na spacerze  Zobaczymy jak będzie teraz..??
Niestety niuńce znowu zaczyna się powoli przebijać gwóźdź i to tym razem ten grubszy..  i na razie nie bardzo możemy jej ulżyć.. Dopiero jak będzie wystawał, to jeśli się da to dr Sieradzki go skróci. Do tego Gracja rozlizała sobie w jednym miejscu grzbiet, choć do tej pory wcale się nim nie interesowała. Może jakieś włoski zaczęły jej w tym miejscu wyrastać i ją swędziało.. i teraz biedactwo znowu musi być w kołnierzu jak nas nie ma w domu 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr maja 13, 2009 17:39
Wczoraj byłyśmy w lecznicy i doktor skrócił niuńce obydwa gwoździe, a w przyszłym tygodniu mam dzwonić i będziemy się umawiać na termin ich wyjęcia, bo minęły już dwa miesiące.. Grzbiet goi się dobrze, ale cały czas musimy Gracji pilnować, żeby się nie lizała.
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » So maja 16, 2009 20:21
Jak się Księżniczka czuje?
Z tymi gwoździami to tak jest, już któryś psiak którego znam udaje CBRadio, choć z tego co mówiłaś to i tak Gracjuni te gwoździe malutko powychodziły.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Wt maja 19, 2009 20:28
Gracjusia już bez gwoździ  Dzisiaj byłyśmy na wyciąganiu i poszło szybko i bez problemów. Niuńka ma tylko jednego szewka  Mamy się pojawić na kontroli za ok.3 tyg. Na razie musimy wstrzymać się jeszcze z rehabilitacją, bo doktor powiedział, że nóżka potrzebuje jeszcze ok.miesiąca spokoju i mam ją tylko nadal masować i troszeczkę zginać w st.skokowym przy zablokowanym kolanowym. Mała dostaje nadal osteogenon na wzmocnienie kości i kupiliśmy jej też karmę RC Mobility żeby nic jej na pewno nie brakowało i nawet wcina ją z apetytem
Grzbiet już wygląda ładnie, został tylko mały strup w tym miejscu, co sobie ostatnio rozlizała.
A jeśli chodzi o jej samopoczucie, to jest naprawdę fajnie  Już nie ma lęków, i wg. mnie Roofie ma w tym swoją zasługę, jest radosna i często macha kitą 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|