Byliśmy dzisiaj na kontroli z Gracjusią. Na zdjęciu widać, że kości się zrastają, ale niestety trochę krzywo. Niuńka ma b.słabe te kosteczki i musimy jej znowu kupić osteogenon na wzmocnienie, a do tego za ok.1,5 tyg.mamy zacząć kurację jakimiś zastrzykami, których nazwę zapomniałam

Dzisiaj był w ogóle straszny młyn w lecznicy i nie było czasu żeby spokojnie porozmawiać, więc napiszę wszystko dokładnie po następnej wizycie. Na razie mamy rozgrzewać Gracji nóżkę i tylko delikatnie ćwiczyć, żeby przykurcze się nie pogłębiały i stawy nie zastały. Na rehabilitacje nadal jest za wcześnie, bo zrost jest zbyt słaby..
A jeśli chodzi o żelastwo w nóżce małej, to są tam nadal druciki w miejscu połączenia złamanych kości.. Sama się dzisiaj zdziwiłam jak zobaczyłam zdjęcie, bo myślałam, że nic już tam nie ma..

No ale jak tak sobie wszystko przypomnę, to przecież jak mała miała zakładane gwoździe, to razem z tymi drucikami, a potem gwoździe były wyciągnięte bez rozcinania nóżki, tylko od góry..
A ja się już tak cieszyłam, że niuńka już nie będzie miała żadnego zabiegu w znieczuleniu..