Kocica, która się nimi do tej pory opiekowała nie chce ich już karmić.
Kociaki kilka dni temu zacżęły same jeść, ale są jeszcze bardzo malutkie, powinny co najmniej 2 tygodnie pobyć z matką, są jeszcze nieporadne, bardzo łakną ciepła (uspokajają się wzięte na ręce). Mieszkają u mnie na działce przy al.Unii. Teraz to jeszcze O.K. ale wkrótce zrobi się bardzo zimno, a one nie zdążą się usamodzielnić.
Jeśli ktoś będzie miał jakieś propozycje to mój numer: 506031026
To oczywiście nie ja ale te kotki są u mojego brata nauczycielki.
Potrzebny jest dom stały a nawet tymczasowy!!!!!!
Wszystkie razem
A to największa przylepa
Mam jeszcze 2 zdjęcia je wkleje później[/img]



















