|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez WILANDRA » Cz kwi 23, 2009 19:03
Cały czas go całuję bo to prawdziwy facet  przy zmianie opatrunku trzęsie się jak galareta!!! To taki mój psi Macho, ale jak przychodzi zdjąć plasterek z sierści to boi się tej "depilacji jak diabeł święconej wody  a ja mu to robię delikatnie, powolutku, przytrzymuję palcem żeby go nie ciągło... full serwis. Zdjęcia zrobię jutro, bo przy tej zmianie było tyle strachu i paniki, że nie chciałam go molestować jeszcze fotami.
A po wszystkim jak się tulił...... hmmm..... kochany Staś... mój słodki Ptyś
-

WILANDRA

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt wrz 02, 2008 12:30
- Lokalizacja: Wodzisław Śląski
przez WILANDRA » Cz kwi 23, 2009 19:06
I jeszcze jedno.... nie pamiętam czy pisałam anie chce mi się sprawdzać...  nasza Pani Bożenka zakłada gabinet w naszym bloku na dole!!!!  Będziemy mieć weterynarkę pod nosem!!! Bardzo się cieszę, Staś też bo ją lubi. 
-

WILANDRA

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt wrz 02, 2008 12:30
- Lokalizacja: Wodzisław Śląski
przez WILANDRA » Wt wrz 01, 2009 07:48
Witam...
Marta, napisz mi swojego maila, bo muszę się z Tobą skontaktować...
-

WILANDRA

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt wrz 02, 2008 12:30
- Lokalizacja: Wodzisław Śląski
przez WILANDRA » Wt wrz 01, 2009 08:01
Stasieńko ma się dobrze.... jest ukochany.... tyle że ja w październiku wychodzę za mąż i wszystko było super w nowym domu dla Stasia... biegał, szalał na polu całymi dniami... aż wróciła z zagranicznego urlopu siostrunia Tomka Kaśka i awanturuje się o psa. Zamieniła dom w piekło, mama Tomka płacze, Tomek też jest rozbity, niestety muszę tam mieszkać po ślubie. Nie mogę tam zabrać Stasia, bo on ma tam piekło odkąd ta krowa tam jest... przywiązuje go, zamyka... mimo to że tam nie mieszka, to siedzi sobie tam całymi dniami "u mamy" z dzieciskami. Muszę oddać Stasia!!!! Dziewczyny, znajdźcie mu najukochańszy domek bo się załamię... nie chcę zgotować psiaczkowi złego losu bo ten aniołek sobie na to nie zasługuje!!! Do śubu mam tylko miesiąc i nie mam na razie innego miejsca do mieszkania jak tam a tam go już nie chcę zabrać... nie chcę żeby całymi dniami siedział zamknięty w ciemnej komórce jak siedziała wyzamykana bernardynka Kora... i wolała zakończyć swoje psie życie skacząc przez bramkę i uciekając. Zdechła pewnie w wyniku obrażeń po przeskakiwaniu bramki... biedna psina. Dziewczyny, błagam Was znajdźcie dla Stasieńka dobry domek żeby nie musiał przechodzić tego co bernardynka.
-

WILANDRA

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt wrz 02, 2008 12:30
- Lokalizacja: Wodzisław Śląski
przez Tusia » Wt wrz 01, 2009 08:18
Spokojnie Agnieszko, wysłałam Ci maila.
Mój adres to: tusia26@onet.eu
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Tusia » Cz wrz 03, 2009 08:38
Staś szuka nowego domu...
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Tusia » Cz wrz 03, 2009 08:39
Ten piękny pies w typie amstaffa żyje w świecie ciszy. W pseudohodowlach rozmnaża się wszystkie psy, te głuche też. I taki los spotkał Stasia. Najprawdopodobniej nikt nie chciał głuchego psiaka, a kiedy urósł stał się tylko produktem ubocznym. Trzeba się było go pozbyć... Stasia przywiązano do ogrodzenia pustej posesji, miał na sobie skórzaną obrożę z ćwiekami. Staś miał się stać modnym dodatkiem do czyjejś osoby... Przez głuchotę nikt go nie kupił.
Trudno zorientować się że ten kochany, przyjacielski i piękny pies nie ma jednego ze zmysłów... Mnie zajęło to dwa dni wnikliwych obserwacji. Jest wesoły, przyjacielski, pięknie się bawi, aportuje i posiada wszystko czego od psa można wymagać: chodzi przy nodze, także w kagańcu, nie jest agresywny ani do ludzi ani do psów, jest bardzo pojętny i szybko się uczy. Jedynym problemem jest bardzo słaby słuch. Jemu to w normalnym życiu nie przeszkadza. Są też pozytywne strony słabego słuchu: Staś nie boi się burzy, wystrzałów, fajerwerków ani odkurzacza  Trudno się oprzeć tym oczom. Zaadoptuj Stasia: Twoi znajomi nie uwierzą, że nie słyszy...
Staś jest pięknym, około 2-letnim psem po kastracji. Będzie wspaniałym przyjacielem na całe życie. Uwielbia wszystkich ludzi. Jakby na przekór wszystkim opowieścią o amstaffach mordercach Staś jest uosobieniem łagodności. Bez problemu zamieszka z innym psem, suką czy fretkom. Uwielbia zabawy z dziećmi. Jest grzeczny, posłuszny i mądry.
Czeka na nowy dom.
Kontakt w sprawie adopcji:
Marta
tel: 504-254-419
tusia26@onet.eu
http://img508.imageshack.us/img508/4081/83036414xf7.jpg
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez nata » Cz wrz 03, 2009 09:49
strasznie biedny ten pies. nie można tak się bawić psimi uczuciami. niech znajdzie taki dom, którego nikt już go nie pozbawi...
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Ewelajna ;-) » Cz wrz 03, 2009 09:54
Biedactwo. Może jakieś ogłoszenia? Mogę troszkę porobić dziś wieczorem. Chyba może być numer i tekst Twój - Tusiu?
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Cz wrz 03, 2009 09:57
A miejsce, ma być Łódź czy ten Wodzisław Śląski?
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Tusia » Cz wrz 03, 2009 10:02
Miejsce właśnie nie wiem. W zasadzie cała Polska...
No tak to już w życiu bywa że nie zawsze idzie wszystko po naszej myśli. Ślub Agnieszki miał być dla Stasia przepustką do domku z ogródkiem. Agnieszka wyjaśniła mi wszystko. Zrobiła faktycznie co się dało. Staś znajdzie nowy dom. Agnieszka jest ostatnią osobą która chciałaby bawić się uczuciami Stasia...
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez nata » Cz wrz 03, 2009 10:10
Marta wysyłam Ci mailem ankietę w sprawie Nali - nie zdążyłam tego domu jeszcze sprawdzić, ale Nala to żywioł i szukam dla niej czegoś innego. można spróbować ze Staśkiem, nic się nie straci.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|