Witam jestem tu nowa i kocham zwierzęta dlatego własnie tu napisałam z prośbą o pomoc! Mianowicie szukam domu dla pieska który został porzucony przez własciciela. Ludzie dokarmiają go i z nim wychodzą niestety nie mogą go wziąć ze wzgledu na własne zwierzaki. Ja rówież nie mogę bo mam dwa pieski. Piesek jest bardzo miły jest to chłopczyk- amstaf ma ok roku bardzo potrzrebuje miłości. Jeśli ktoś byłby zainteresowany adopcją proszę napisać na pw albo na forum mogę wysłaćj ego zdjecia. Dodam jeszcze że piesek mieszka w Łodzi. Pozdrawiam
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Ale skąd wiesz, że na 100%?
Od początku był w tej łańcuszkowej obroży? Mieszka przy budzie?
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
tak został porzucony. Jak można to innaczej nazwać kiedy ktoś nie pojawia sie 2 tygodnie i psa ma centralnie gdzieś ani wody ani jedzenia nic nikogo kto nim sie zajmie dodam ze ten ktoś i tak nie zajmował sie nim należycie. Pies jest smutny. Gdybym nie była pewna nie pisałabym tu . Chce zeby piesek znalazł kochajacy dom - nie dam mu zrobic krzywdy
a ta obroze dotał od sasiadów bo był w kolczatce duzo za małej w dodatku zapietej na kłódke
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
był czyjś dopóki ten ktoś go nie porzucił nie ma właściciela w sumie skazał go na pewną smierć... I jeśli ktoś chciałby tą biedę wziąć do siebie ja mogę przyjechać z nim dla mnei najwazniejsze jest zeby miał dom- kochajacy. Ja bym go naprawde wzieła ale mam dwa swoje psy i niestety nie mogę