FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Po co ludziom husky?? Niebezpieczna tułaczka..


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Po co ludziom husky?? Niebezpieczna tułaczka..

Postprzez Edyta » So cze 19, 2010 22:07

Dwa błąkające się psy Husky w ciągu 3 dni i to w tej samej miejscowości..dlaczego??
Oczywiście bez obroży z adresówką, bez czipa i nikt ich nie szuka..
Czyżby ich "ucieczka" była ulgą dla właścicieli? Uwolnieniem od problemu??

9 czerwca otrzymaliśmy zgłoszenie, że w Rokicinach od 3-ech dni błąka się pies husky. Pojechałam na miejsce i zobaczyłam wielką kulkę nieszczęścia, którą na dodatek dało się wyczuć z daleka.. Psiak okazał się bardzo przyjazny, podniósł głowę na mój widok i zamachał ogonem. Bez problemu założyłam mu obroże i smycz, a on od razu wstał i poszliśmy do samochodu, do którego chętnie wskoczył i rozłożył się na tylnym siedzeniu. Jazda do domu była dla mnie męczarnią, ponieważ takiego śmierdziela jeszcze nie wiozłam..połączenie odchodów, padliny i nawet nie chcę myśleć czego jeszcze.. Psiak był spragniony, głodny i zmęczony. Dałam mu trochę odpocząć, a potem MUSIAŁAM wykąpać. Poszło całkiem sprawnie, a potem długie wyczesywanie, które bardzo mu się spodobało- przysypiał na słońcu przekładając się tylko z boku na bok :) A oto on:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Bajkał jest zdrowym psem w wieku ok.roku, jest zaszczepiony, odrobaczony i zabezpieczony przed pchłami i kleszczami oraz zaczipowany.

Dwa dni później jechaliśmy do Łodzi. Czerwone światło na skrzyżowaniu w Rokicinach, zatrzymaliśmy się, a po prawej stronie pod bramą zwinięty w kulkę Husky.. Następny.. Od razu założyłam mu smycz na szyję, ponieważ leżał przy trasie Łódź-Tomaszów Mazowiecki, na której jest ogromy ruch. Miał szczęście, że nie wpadł pod samochód.
Zapytaliśmy Pani, pod bramą której leżał, co to za pies. Powiedziała, ze przyszedł za nią z przystanku autobusowego, dała mu pić i tak tu leży. Powiedziała, że prawdopodobnie go ktoś wyrzucił z samochodu, ponieważ biegał po ulicy między samochodami jakby szukał tego swojego.. Auta na niego trąbiły, ale on się nie poddawał, aż w końcu opadł z sił.. Psiak był wyczerpany, prawdopodobnie wytarzał się w gnojowicy wylanej na polu, ponieważ był cały obklejony wyschniętymi odchodami, potwornie zapchlony i jest bardzo wychudzony.
Teraz ma się dobrze. Sybir ma ok.5 lat. Jest wykąpany, zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, zabezpieczony przed kleszczami i zaczipowany. Oto on:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Edyta

Wolontariusz
 
Posty: 462
Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » N cze 20, 2010 09:43

Przepiękne!!!
Postaram się pomóc z ogłoszeniami, ale może mi się to nie udać w tym tygodniu...
Mam nadzieję, że dla chłopaków znajdą się super domki!
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lullaby » N cze 20, 2010 23:29

Ja szczególnie trzymam za chłopaków kciuki. Już rozpowiedziałam swoim znajomym, ponoc znajoma kolegi chciała huskiego, podesłałam zdjęcia, opisy i namiary, ale na razie cisza z jej strony :'(
lullaby

1
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pt lut 12, 2010 00:33

Postprzez Bianka » Pn cze 21, 2010 10:21

Przepiękni są chłopcy. Niestety uroda husky jest często ich zgubą :x Ludzie biorą śliczne kuleczki o przepięknym umaszczeniu, a jak kulka podrośnie i zacznie wymagać jeszcze więcej zaangażowania i zainteresowania, to wtedy zaczyna się problem.

Postaram się zrobić na dniach ogłoszenia dla nich i innych świeżo znalezionych psiaków.

Chłopaki mają ogłoszenia na cafeanimal.pl
Bianka
0
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz kwi 22, 2010 12:47

Postprzez Edyta » Wt cze 22, 2010 22:34

Dziękuję Wam za ogłoszenia :flower:
Co do urody husky, to fakt.. :( Szkoda słów..

A teraz chłopaki na co dzień :)
Obydwaj są bardzo przyjacielsko nastawieni do ludzi i suczek, z uległymi psami też nie powinno być problemu. Siebie tolerują na spacerach, biegają nawet bok w bok, ale ogród każdy z nich uważa za swój teren i nie zanosi się na jakiś kompromis :|
Co do naszych przejażdżek, to jest wesoło. Sybir wyrobił we mnie niesamowitą spostrzegawczość.. Wiewiórki i sarny nie są mile widziane.. ;) Najciekawiej było za pierwszym razem. Kiedy ledwo nadążałam na rowerze za rozpędzonym Sybirem, on nagle stwierdził, ze trzeba się pozbyć zbędnego balastu i w sekundę przyjął pozycję kangura.., a ja dowiedziałam się, ze z roweru spada się podobnie jak z konia, więc mam to opanowane :D Sybir robi takie stójki za każdym razem, ale teraz jestem już czujna. Poza takimi sytuacjami bardzo ładnie biegnie przy rowerze i obydwoje mamy frajdę z tych wypraw.
Bajkał to jeszcze dzieciak i uwielbia się bawić. Przy rowerze dość często zdarza mu się ciągnąć, na co ja nie pozwalam, bo nie bardzo da się wtedy nad nimi zapanować, ale to już zasługa Filipa, który go tego nauczył..
Chłopaki szukają nowych właścicieli, którzy zapewnią im CODZIENNIE odpowiednią dawkę ruchu i możliwość wybiegania się. Nie wystarczy im dom z ogrodem! Potrzebują męczących spacerów, ponieważ "szczęśliwy husky, to zmęczony husky"!!!!!
Edyta

Wolontariusz
 
Posty: 462
Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Pt cze 25, 2010 19:41

Edytko to uważaj na siebie ;)

PS. Zrobiłam troszkę ogłoszeń dla Bajkała. W weekend pracuję ;/ (całą sobotę i niedzielę jestem poza domem), ale w przyszłym tygodniu postaram się też zająć Sybirem.
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Cz lip 01, 2010 15:50

No i jak tam chłopcy się mają???
Odzew jakiś na ogłoszenia był/jest???
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Edyta » N lip 04, 2010 23:15

Było kilka tel.w sprawie Bajkała. Jesteśmy na etapie ankiet przedadopcyjnych.
Chłopaki są już wykastrowani. W środę zdjęcie szwów. U Sybira wszystko wygoiło się pięknie, a u Bajkała zrobił się spory obrzęk zastoinowy. Podobno czasem tak się dzieje. Byliśmy dzisiaj w lecznicy, dostał zastrzyk domięśniowy, 2xdziennie dostaje Aescin w tabletkach i mam też Aescin w żelu do smarowania. Pani doktor zaleciła masowanie, a najlepiej jakby miał możliwość pochodzenia w wodzie, więc pojechaliśmy nad rzekę :)
Bardzo chętnie wszedł do wody i mimo, że na fotach ma poważną minę, to było widać, że przynosiło mu to ulgę. Zresztą ok.godzinę po takim spacerze zmniejszył mu się obrzęk :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Edyta

Wolontariusz
 
Posty: 462
Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Pn lip 05, 2010 17:56

Śliczne te zdjęcia ;) I fajnie, że kąpiel przyniosła mu ulgę ;)
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Pn lip 26, 2010 17:17

Sybir i Bajkał na Pilicą :rotfl:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A Bajuś to już w swoim nowym domku siedzi :sunny:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lullaby » Pn lip 26, 2010 22:38

To znaczy?
lullaby

1
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pt lut 12, 2010 00:33

Postprzez katya » Wt lip 27, 2010 09:09

To znaczy, iż w sobotę Bajuś zamieszkał u Pauliny w Starowej Górze, w domu z ogrodem i starszym kolegą Figo :)

Na dom wciąż czeka Sybir - prawdziwy niedźwiadek.
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Ewelajna ;-) » Wt lip 27, 2010 09:41

Super!!!
To trzymam jeszcze kciuki za domek dla Sybira ;)
Ewelajna ;-)

e-Wolontariusz
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lullaby » Wt lip 27, 2010 11:13

ojej, jednak się udało z Arkową koleżanką, to super, mam nadzieje, że będzie szczęśliwy :)
lullaby

1
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pt lut 12, 2010 00:33

Postprzez katya » Wt lip 27, 2010 12:22

Z tego co pamiętam to Arkowa koleżanka to była Justyna z Parzęczewa :cyclopsani:
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2672
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości