|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez moriaaa » Cz lis 16, 2006 10:20
Historia dramatyczna, kilka razy umknął śmierci. Czy można nazwać go
szczęściarzem?Chyba jeszcze nie. Przywieziony do schroniska został w stanie krańcowego wyziębienia.Potulny, spokojny piesek, który w oczach miał tylko jedno zdanie: "przepraszam, że zyję". Pierwsze skojarzenie z błędnym rycerzykiem, bo głowa w nienaturalny sposób przekrzywiona w jedną stronę. Wzruszał tak bardzo, że gdy tylko trochę wydobrzał miał pojechać na skomplikowane badania, które by zdiagnozowały jego przedziwny stan. Niestety nie zdąrzył. Został tak dotkliwie pogryziony, że przez kilka dni jego zycie wisiało na włosku. operacja naczyń krwionosnych uratowała mu zycie. Nerki zaczęły funcjonować. Jednak pojawiła się żółtaczka. Piesek potrzebuje lekarstw, które by przywrociły prawidłowe funkcjonowanie wątroby. Później zajmiemy się jego przekrzywioną szyjką. Piesek ma cztery lata, jeszcze duzo
przed nim. Popatrzcie sami i dajcie mu szansę, aby mógł w pełni pokazać tym kim jest. Kochanym, potrzebującym stworzeniem.

-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez netti » Cz lis 16, 2006 11:04
Moria podaj dokładniejsze info o potrzebnej dla psiaka pomocy,jakiego leczenia ,jakich leków,jaki koszt?gdzie przebywajaki koszt miesięczny w przypadku wirtualnej adopcji?
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez moriaaa » Cz lis 16, 2006 11:17
Najpierw potzrebne pieniążki na postawienie odpowiedniej diagnozy.
Psiak przebywa w schronisku ale jak najszybciej musimy go wyciągnąć..on potzrebuje leczenia...musimy zebrać pieniążki na leczenie i hotelik...bo teraz tylko hotelik 
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Niewiasta_21 » Cz lis 16, 2006 13:20
Tak,najpierw trzeba zając się leczeniem wątroby psiaka.Jak dojdzie do siebie to mozna go zawiesc do p.Magdy (która zajmowała sie m.in. Xena,Wilgą i Parchusiem). Wtedy bedziemy znac diagnoze i bedzie mozne szukac mu odpowiedzialnego domku. Teraz płatny hotelik lub domek tymczasowy.Moriaa,są juz jakies wpłaty na niego?
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » Cz lis 16, 2006 19:10
Rogalik zrobił dzisiaj sliczne siusiu, a później grzecznie poszedł do swojego łóżeczka. Może w następnym tygodniu mołby pojechać na badania. Troche był dzisiaj słaby. Szynki nie chciał jeśc. To bardzo spragniony ciepła człowieczego pieseczek. Delikatniusi i milusi.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez celina12 » Cz lis 16, 2006 22:39
Rogaliku-Sloneczko-zdrowiej i szukaj domku!!!!
-
celina12

-
- Posty: 15
- Dołączył(a): Cz lis 16, 2006 17:10
przez netti » Cz lis 16, 2006 22:50
jakiej wielkosci jest Rogaliczek?
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez Niewiasta_21 » Pt lis 17, 2006 08:25
To mały psiak.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez Niewiasta_21 » N lis 19, 2006 20:34
Moriaa czekamy na wiesci z dzisiejszej wizyty u weta.
-

Niewiasta_21

-
- Posty: 391
- Dołączył(a): So lis 04, 2006 17:48
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Pn lis 20, 2006 09:24
Sorki że dopiero dzisiaj ale wczoraj przyjechałam i padłam....
Więc po pierwsze...głowa Rogalika prawdopodobnie przekrzywiona jest nie z powodu urazu, ale ma on poprostu przewlekłe zapalenie ucha.
Druga sprawa..z żółtaczką już się prawie żegnamy, ale trzeba zrobić badanie krwi i próby wątrobowe. Psiak ma potworny stan zapalny, ogromniastą dziurę w boku. Koniecznie musimy go wyciągnąć!!!!

-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » Pn lis 20, 2006 13:09
O Jezusiczku....
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Hania » Cz lis 23, 2006 16:13
Rogalik dostał dzisiaj prezent w postaci lekarstw na jego chore nereczki.
Dostaje codziennie kroplowkę, która je płucze. Wiem, że wyzdrowieje tylko to troszke potrwa. Ale przynajmniej domek juz dla niego się szukuje.
-
Hania

-
- Posty: 508
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 17:39
przez jola » Cz lis 23, 2006 17:13
Czyżby do Rogalika też się szczęście uśmiechnęło i ktoś chce go adoptować, czy mówimy o domku tymczasowym? Byłoby pięknie!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pt lis 24, 2006 13:10
Co z Rogalikiem? Są nowe wiadomości o nim?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Psy do adopcji
|
|
|
 |
|
 |
|
|