|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez Anita A. » Cz lut 05, 2009 15:12
Witam,
jestem szczęśliwą właścicielką szczeniaczka o imieniu Lula, którego adoptowałam za Waszym pośrednictwem w styczniu tego roku.
Lulcia jest przeuroczym pieskiem, oboje z mężem jesteśmy pod jej urokiem:) Od zeszłego piątku Lulcia chodzi na dorosłe spacerki. I właśnie w związku z nimi nasunęły mi się pewne wątpliwości, jak postępować z pieskiem w najbliższym czasie. Suńka bardzo ale to bardzo boi się innych psów. Gdy spotka jakiegoś, to chowa się za mnie, piszczy, ciągnie. Próbowałam brać ją na ręce aby z tej pozycji mogła powąchać innego pieska. Na nic, potrafi wtedy nawet warknąć! I tego się boję najbardziej, że gdy będzie zachowywać się agresywnie wobec innych psów, to może się dla niej źle skończyć. Zastanawiałam się nad psim przedszkolem. Czy 3 miesiące to dobry wiek, żeby ją zapisać? Lula jest bardzo malutkim i drobniutkim pieskiem, więc pewnie będzie w grupie najmniejsza, a do tego jej traumatyczna przeszłość. Czy to możliwe, że wspomnienie jej się utrwaliło? Może więc lepiej poczekać, ale czy wtedy nie będzie zbyt późno na socjalizację. Dodam, że Lulka ludzi raczej się nie boi, choć czasami, gdy ktoś niesie coś dużego, to bywa nieśmiała. Wtedy też potrafi szczeknąć na człowieka.
Czekamy z mężem na wszelkie wskazówki i już dziękujemy:)
-

Anita A.

-
- Posty: 15
- Dołączył(a): Cz sty 01, 2009 23:37
- Lokalizacja: Warszawa/Łódź
przez Tusia » So lut 07, 2009 19:33
Witamy! Przedszkole to na pewno dobry pomysł. Pies na rękach czuje się mniej pewnie (nie ma jak uciec!) więc to nie jest metoda. Nam się wydaje że jest tam bezpieczniejszy ale on ma odmienne zdanie
Ja spróbowała bym zaprzyjaźnić ją z jakimś niedużym wesołym, nieagresywnym i spokojnym psem. Najlepiej na zamkniętym terenie. Jeśli macie kogoś znajomego z takim psem to polecam. Jeśli teraz nie pozna innych psów to po tem będzie już tylko trudniej. Szczeniak potrzebuje socjalizacji. Ja po prostu odpięła bym oba psy ze smyczy i pozwoliła im na zapoznanie się ze sobą. Jeśli wiecie że pies jest nieagresywny to nie musicie się obawiać. Najlepiej nie wtrącać się i pozwolić psom na spokojne podejście do siebie. Ale nie na smyczy! Psy na uwięzi zawsze są bardziej spięte, czują się mniej bezpiecznie (w razie czego nie mogą uciec).
Ważne też abyście Wy okazywali spokój. Suczka będzie Was obserwować. Jeśli będziecie się bać, cały czas podchodzić, czy obawiać się tego drugiego psa (np zaczepianie do zabawy interpretować jako zachowanie agresywne) sunia będzie przestraszona jeszcze bardziej. Skoro Pani się boi i próbuje ją ,,ratować'' tzn że jest źle i trzeba uciekać.
Na smyczy nawet spokojne szczeniaki są bardziej nerwowe.
I jeszcze jedno: czy Lula jest już po szczepieniach i kwarantannie? Jeśli nie to lepiej z zabawami z innymi psami poczekać...
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez alana » N lut 08, 2009 21:23
Zgadzam się z Tusią w 100%. Ja z Hugosławem specjalnie sama podchodzę do psów, tzn. on sobie biegnie (bo zazwyczaj nie jest zapinany na smycz...mam to szczęście, z na spacerkach się pilnuje  ) i sam "wie" czy warto podchodzić do innego psa czy nie. Czasem się zdarzy, ze jakiś na niego fuknie, warknie czy szczeknie i wtedy Hugo podkuli ogon i ciśnie do mnie  Ale sam ma się nauczyć kontaktów z psami...ja mu mogę tylko pomóc chodząc na łąkę gdzie zawsze jakiegoś sierściucha spotkamy  Nigdy nie "zabraniałam" mu kontaktu z innym psem...nawet ogromnym owczarkiem niemieckim 10-cio krotnie od niego większym.
-

alana

-
- Posty: 54
- Dołączył(a): Pn gru 08, 2008 21:18
- Lokalizacja: Tychy
przez Tusia » N lut 08, 2009 22:35
Dokładnie! A dorosłe psy zazwyczaj nie są agresywne do szczeniaków. One wysyłają specjalne sygnały i jeśli pies nie jest naprawdę skrzywiony to szczeniaka nie ruszy. Może się tak stać że dorosły pies zbyt natrętnego szczeniaka przywoła do porządku np kłapnięciem zębami czy przyciśnięciem do ziemi. Szczeniaki wtedy prawie zawsze panikują i piszczą co sił w płucach. Właściciele wtedy myślą że ich ,,dzieciątko'' właśnie jest rozrywane na strzępy a tak naprawdę nic mu nie jest. On tylko zapobiegawczo piszczy żeby pokazać że jest tylko psim dzieckiem.
Dlatego zalecam wypytać dobrze najpierw właściciela czy jego pies miał kontakt ze szczeniakami i czy nie był w stosunku do nich agresywny. Wtedy możemy być spokojniejsi i wrazie czego nie będziemy panikować
Zalecam przede wszystkim duuużo spokoju ze strony właścicieli. Tylko czy oni się tu jeszcze pojawią? 
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Anita A. » Pn lut 09, 2009 00:58
Dziękuję bardzo za dodanie otuchy:) Lulka już po kwarantannie, dlatego, chodzimy sobie to tu, to tam, głównie jednak po naszym osiedlu, które jako takie jest zamknięte ale spore. Nie mam jeszcze odwagi spuszczać jej ze smyczy, bo z Lulki to taki Hugo w damskim wydaniu:) Suńka jest, a przy najmniej stara się być sobie samej panią, więc nie mam pewności, czy w sytuacji trudnej przybiegnie do mnie, czy popędzi przed siebie. A boi się wszystkiego, co ma cztery łapy, nawet kotów. Ostatnio spłakała się przy malutkiej suczce yorka, która chciała ją powąchać. Chyba wybierzemy się więc do szczeniaczkowa i niech się dzieje wola nieba:)
pozdrawiam wszystkich!
Anita
-

Anita A.

-
- Posty: 15
- Dołączył(a): Cz sty 01, 2009 23:37
- Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Powrót do Wychowanie
|
|
|
 |
|
 |
|
|