 |
|
|
przez moriaaa » Cz lut 05, 2009 22:28
W jaki sposób Gracja stała się psem bezdomnym? Tego nie wiemy, wiemy natomiast, że jej przygoda z bezdomnością rozpoczęła się dla niej tragicznie. Pisk opon...a może nie? Może pisku nie było...na pewno był wielki huk...a potem ból...ból łamanych kości, ból palonego ciała.
Tak rozpoczęła swoją walkę o nowy dom. Na pewno będzie to wygrana walka, wygrana z psią godnością, bo tego Gracji nie brakuje. Ona jest psią damą, wszystkie bolesne zabiegi znosi bez najmniejszego skrzywienia, bez zdenerwowania, bez zniecierpliwienia...jakby wiedziała, że teraz będzie już tylko lepiej. Gracja znajdzie dom, ale taki dom, który zasłuży na jej spojrzenie, na jej wilgotny nos, na jej wierność, wreszcie na jej miłość.
Gracja miała złamaną tylną nóżkę, noga po operacji zrasta się, nie wiemy natomiast jeszcze czy będzie w pełni sprawna. Ma również spaloną skórę grzbietu, ale ta zarasta się bardzo ładnie i mamy nadzieję, że już niedługo całkowicie się zabliźni...

Ostatnio edytowano Cz cze 04, 2009 19:10 przez moriaaa, łącznie edytowano 1 raz
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Pt lut 06, 2009 22:32
Zakochałam się w Gracji od pierwszego wejrzenia jak byłyśmy z dziewczynami w odwiedzinach u szczeniaczków.
Z jej niesamowicie mądrych oczek można wyczytać wielką tragedię i dosłownie poczuć ból jaki musiała przezwyciężyć będąc zdaną tylko na siebie.. Takiego spojrzenia się nie zapomina..
Mam jednak nadzieję, że uda mi się sprawić, aby jej oczka się roweseliły, bo od niedzieli będziemy razem dopóki Gracja nie znajdzie domku na stałę.
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » N lut 08, 2009 22:44
Hehehehe...Edytka też "wpadła"  Ona ma takie oczy, że ciężko je zapomnieć.
Dziś odwiedziłam laleczkę, jest zdecydowanie w lepszej formie niż trzy dni temu. Otwiera się na człowieka, kiedy mnie zobaczyła zaraz kita poszła w ruch. Dostałam nawet całusa
Poszłyśmy na krótki spacerek, Gracja dokładnie wie od czego są spacerki Wink W klinice musi jednak poczekać do wtorku, gdyż usztywnienie samej stopy nie przyniosło większego rezultatu. Trzeba będzie usztywnić również staw skokowy w odpowiednim ułożeniu, aby nóżka nie prostowała się w trakcie chodzenia, a do tego potrzebna będzie dobrze zagojona rana pooperacyjna.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Pn lut 09, 2009 17:04
Wpadłam, wpadłam
Ostatnio trudno mi znaleźć chwilę, aby pisać, ale postaram się to zmienić. Byłam z Filipem w sobotę wieczorkiem u Gracji. Już wtedy przywitała nas merdającym ogonkiem i cały czas się tuliła. Cężko mnie było od niej odciągnąć  , ale chyba nie tylko Filip ma ten problem 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr lut 11, 2009 16:37
Wczoraj przywieźliśmy Grację do domku  Przez całą drogę była przytulona do mnie i przysypiała. Po wyjściu z autka była troszkę rozkojarzona, ale dzisiaj poznała już okolicę i jest OK.
Weterynarz powiedział, że nie ma przeciwwskazań, aby niuńka wchodziła sama na 2-gie piętro, ale i tak bardzo się tego bałam. Na szczęście niepotrzebnie  Gracja radzi sobie coraz lepiej i robimy coraz krótsze przerwy na półpiętrach. W domku nie odstępuje mnie na krok i jak tylko się na nią spojrzy, to merda, a raczej kręci kitą  Poza tym jest bardzo mądra i zrozumiała, że nie może lizać ran, dlatego zakładam jej kołnierz tylko na noc i jak zostaje sama w domku. Nie wiem czy w lecznicy dopisywał jej apetyt, ale u mnie na razie nie chce jeść suchej karmy. Puchę wcina, jak jej dałam garstkę suchego dla szczeniorków, to też, ale swojej nie chce. Być może nie lubi dużych "kulek", bo kiepsko jej wychodzi ich gryzienie i przeważnie je wypluwa.
W lecznicy miała zrobione jeszcze jedno zdjęcie nóżki i wszystko jest OK. Trochę rozpaprała jej się nózka przy miejscu zszycia i ma tam niewielką dziurę, ale na szczęście nie zbierają się płyny i opuchlizna jest nieduża. Skóra na grzbiecie goi sie natomiast świetnie. Dajemy jeszcze niuńce antybiotyk+"osłonkę". Za dwa tygodnie mamy się zjawić w lecznicy na kontrolę.
Jutro postaram się wrzucić parę fotek.
Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że zdałam dzisiaj prawko i niedługo będę mogła sama wozić stworki do lecznicy, a Filip na reszcie będzie miał spokój 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Tusia » Śr lut 11, 2009 18:53
Tak, Gracja jada tylko małe chrupki. W lecznicy też to zauważyli  Cieszę się że sunieczka zdrowieje i nie musi już być w szpitaliku bo miała tam wielki smutek w oczach. Gracjo zdrowiej!
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez moriaaa » Śr lut 11, 2009 21:09
Edytko....ale Ci cholender zazdroszczę
Cieszę się, że sunieczka już w domku, ona już tak w lecznicy pokazywała, że już czas. Jak z nią wyszłam na spacer chciała nam się do samochodu pakować. Teraz już będzie tylko lepiej 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Cz lut 12, 2009 16:07
Małe sprostowanie, co do wizyt w lecznicy. Dzwoniłam jeszcze wczoraj z pytankiem o ten opatrunek małej na łapce i jednak co 4-5 dni będziemy jeździli na jego zmianę, aby łapka na pewno była w dobrym ułożeniu.
Co do jedzonka, to jak wymieszam suche z puchą, to Gracja zjada nawet już te duże kulki
Muszę zrobić niuńce zdjęcie na spacerze, żeby Wam pokazać jak fajnie wygląda w Filipa skarpetce (żeby jej się nie brudził opatrunek) i podkoszulce (żeby jej nie wiało po gołych pleckach)  Wszyscy nas podziwiają 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Cz lut 12, 2009 21:33
A ja jutro Was odwiedzam kochane  I wymiziam Grację  Tralalalalalala......
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Cz lut 12, 2009 22:27
Super!!!  Od 15 będę już w domku 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » So lut 14, 2009 20:03
Właśnie wróciłyśmy z lecznicy. Niuńka bardzo się za tę wizytę obraziła, chociaż nie miała robionego nic strasznego. A co więcej dziewczynki jak ją zobaczyły, od razu przyszły, żeby ją wymiziać.
Chyba po prostu bała się, że ją tam zostawimy..
Lekarz pozrywał jej trochę strupów z grzbietu, ale powiedział, że wszystko b.ładnie się goi. Dostałam tylko środek na nawilżanie strupków.
Miejsce zszycia na nóżce też się fajnie wysuszyło i zeszła opuchlizna.
Niestety gorzej jest z łapeczką od stawu skokowego w dół  Lekarz sprawdzał czucie nawet igłą i nic  Postanowił zdjąć małej z łapki ten opatrunko-bucik i mam jej masować i wyginać łapeczkę, bo to jej ma bardziej pomóc. Dostała też Nivulin w zastrzykach i przez 10 dni mam ją kłuć.
Dostała jeszcze pigułki na robale i to chyba wszystko.
Mamy się pojawić na kontrolę 24 lub 25.02.i będzia miała zrobione zdjęcie.
Kaju zostwaiłam karmę dla kurdupelków w lecznicy, ale to biedne mleństwo z wielkimi, pięknymi oczkami jest jeszcze na razie na diecie.
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » N lut 15, 2009 11:56
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » N lut 15, 2009 11:58
Ale jej się buźka zmieniła!!!!
W końcu widzimy uśmiechnięta Grację! 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Edyta » Pn lut 16, 2009 14:54
Gracji we wszystkim ładnie 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|