przez Zofia Wisłocka » Wt sty 16, 2007 21:43
Bardzo dziekuje za zyczliwosc i zyczenia !
wciaz mam nadzieje, mimo nocnych mrozow ..
dzis wyprodukuje, wloze do kopert, nakleje znaczki
i wysle priorytetem (Pani z poczty pozyczyla
mi odpowiednia pieczatke !! taka mila, jak sie dowiedziala, ze 90 razy
bede musiala napisac odrecznie 'priorytet' na kopercie ..)
do sklepow zoologicznych w Krakowie.
Rozwieszam juz takze ogloszenia w swojej okolicy,
w mysl opinii niektorych osob, ze Smoczek moze wracac
jakos do domu (mimo, ze nigdy nie wychodzila na zewnatrz
i nie miala okazji poznac tutejszych zapachow i topografii).
Oczywiscie reakcje typowe: wysmiewanie, chec zrywania,
czasem faktycznie zrywanie ...
Wczoraj jezdzilam noca badac okolice wskazane przez
kogos z grupy regionalnej, ale tez bez powodzenia.
Wiecej ta osoba sie nie odezwala, widocznie nic sie
nie zgadzalo. Byl tez jeden telefon o kocie, ale tez bez
dalszego ciagu.
Dziekuje i wciaz polecam sie
zowisia
zowisia