 |
|
|
przez jola » So lip 18, 2009 08:25
Dostałam maila od Sylwii : Wczoraj w Łodzi - na Dąbrowie, w okolicach ulicy Kadłubka, znaleźliśmy sunie rasy seter irlandzki. Leżała w błocie, nie miała siły chodzić, była wycieńczona i wygłodzona. >> Sunia jest młodziutka, ma w ocenie lekarza weterynarii ok. 2 lat. Jest bardzo grzeczna, przyjazna, szuka kontaktu z człowiekiem, tuli się i nie przejawia żadnych oznak agresji; po jednym dniu u nas już zaczęła się bawić i zaczepiać naszego psiaka. Jest bardzo radosna i ufna. Piesek jest nauczony czystości, nie brudzi w domu, domaga się wyprowadzenia na spacer. Jest niezwykle ciekawska i wszędobylska, ale chętnie przychodzi na wołanie. To mądry i grzeczny psiaczek. Niestety nie możemy jej zatrzymać i musimy jak najszybciej znaleźć dla niej dom. byliśmy z nią u lekarza i okazało się, że ma zapalenie gardła i 10 kg niedowagi, dostała antybiotyki, leki wzmacniające i ochraniające błonę śluzową żołądka. Je chętnie, wszystko, co dostanie (podawaliśmy jej pokarm małymi porcyjkami).
Sunia dostała imię Keja. Sylwia i jej mąż nie mogą jej zatrzymać na stałe, mają w domu wyżła, psa zabranego ze schroniska, który jest bardzo zazdrosny o uczucia swoich opiekunów. Keja może zostać w domu do końca lipca, dp tegp czasu jej opiekunowie mają urlop,zabrali Keję do Inowrocławia bo tam będą przebywać podczas urlopu, co będzie później? Sprawa adopcji jest sprawą pilną, ale nie to jest w tej chwili najważniejsze.... Ponieważ Keja wymiotuje po każdym posiłku wczoraj, podczas drugiej wizyty w naszej lecznicy, wykonano suni rentgen przewodu pokarmowego. Istnieje podejrzenie, że Keja ma...achalazję przełyku. To nieprawdopodobne, że w tak krótkim czasie kolejny znaleziony psiak cierpi na tę samą przypadłość...Jeszcze niedawno trzymałyśmy kciuki za Sarę, szczeniaka przygarniętego przez Ewelinę, chorego na achalazję przełyku. Sary nie udało się uratować, odeszła. Czy i ta piękna seterka nie ma szans? W poniedziałek mąż Sylwii przywiezie Keję na gastroskopię, to badanie dokładnie określi, czy potwierdzą się przypuszczenia lekarzy. Jedno wiem na pewno, nikt suni nie będzie szukał, została porzucona przez swoich właścicieli. Porzucili ją bo była chora, wymagała leczenia a być może operacji. Po co wydawac pieniądze na leczenie jesli można w inny sposób pozbyć się kłopotu? Keja nie ma chipa ani tatuażu, nie odnajdziemy jej właścicieli, chyba, że rozpozna ją któryś z lekarzy, który rozpoznał u niej chorobę. Pomyślmy wszyscy, jak można zawiadomic lecznice. Niniejszym sunia przechodzi pod opiekę naszej fundacji,do końca lipca będzie w domu tymczasowym, szukamy domu stałego lub tymczasowego, który przygarnie Keję ze świadomością, że jest to pies specjalnej troski, z resztą z tym ostatnim poczekajmy do poniedziałku, do diagnozy lekarzy wet. Zdjęcia Kei wklei troszkę później Nata.
Ostatnio edytowano Pn sie 30, 2010 09:35 przez jola, łącznie edytowano 1 raz
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » So lip 18, 2009 08:46
Przed chwileczką skontaktowała się ze mną Pani Agnieszka z forum adopcje seterów, zna juz sprawę Kei,obiecała pomoc w szukaniu DT lub DS.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » So lip 18, 2009 09:31
Jejku... aż mi gęsia skórka stanęła...
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » So lip 18, 2009 09:42
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » So lip 18, 2009 09:58
Dzięki za zdjęcia!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez majqa » So lip 18, 2009 13:18
jola napisał(a):(...) podczas drugiej wizyty w naszej lecznicy, wykonano suni rentgen przewodu pokarmowego. Istnieje podejrzenie, że Keja ma...achalazję przełyku. (...).
Biedactwo. Czytam, że istnieje podejrzenie, a jakie badanie pozwala na utwierdzenie się w rozpoznaniu, że to na pewno jest achalazja? Czy coś innego/ inne rozpoznanie wchodzi w grę?
-
majqa

-
- Posty: 20
- Dołączył(a): Pn lip 13, 2009 17:40
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pn lip 20, 2009 17:46
Już wszystko wiadomo...Gastroskopia wykazała zwężenie przełyku w dwóch miejscach, nie jest to typowa achalazja, bo przy tej występuje uchyłek, u suni nie ma uchyłku, jest za to na odcinku około 10 cm rozszerzenie przełyku(między tymi zwężeniami),ten odcinek rozszerzenia jest odnerwiony.
Jest to wada wrodzona, nieoperacyjna...
Kolejna sprawa to właściciel... Dzisiaj rano jedna z lekarek z lecznicy, w której Keja jest leczona zobaczyla rozwieszone ogłoszenie o zaginionej seterce, wisiało w okolicy, gdzie sunia zaginęła. Zadzwoniła tam i powiedziala, że sunia jest pod opieką fundacji, podała nr mojego tel., powiedziala również, że o godz. 12 oo pies będzie w lecznicy i będzie miał przeprowadzony zabieg. Ani do mnie ani do lecznicy nikt się nie zgłosił. Sunia wygląda masakrycznie, ma 10 kg niedowagi, waży 15 kg, wystają jej wszystkie żebra i kości miednicy.
Z wypowiedzi lekarki, ktora rozmawiała z właścicielem zrozumiałam, że wspominał o tym, że sunia wymiotuje po każdym posiłku ale nic z tym nie zrobił, nie zaprowadził jej do lekarza bo o zwężeniu przełyku nic kompletnie nie wiedział. Miał sunię od jakiegoś czasu, nie od szczeniaka, ale do cholery to go w żaden sposób nie tłumaczy! Czekam na rozmowe z nim i jesli ustalę, że olał przypadłośc Kei i nie próbował sprawdzić dlaczego mała wymiotuje, będzie miał problemy. Mała jest słodka, przylepa z niej wielka ale kompletnie nie reagująca na polecenia, nikt z nia nie pracował.
Mała ma DT do konca lipca, później musimy coś z nią zrobić, nie możemy oddać jej do hotelu bo trzeba ją karmić troszkę inaczej, co tez czynia obecni opiekunowie.
Ale co dalej? Nie mam jeszcze pomysłu...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez majqa » Pn lip 20, 2009 18:32
Hm...ruszamy z ogłaszaniem?
-
majqa

-
- Posty: 20
- Dołączył(a): Pn lip 13, 2009 17:40
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pn lip 20, 2009 18:51
Izuniu, poczekajmy jeszcze chwilę, chcę usłyszeć, co właściciel ma mi do powiedzenia...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Wt lip 21, 2009 22:29
Właściciel nie ma nic do powiedzenia bo...nie odezwał się wcale. Znaczy sunię traktujemy jak porzuconą...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Śr lip 22, 2009 08:43
No comments 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Śr lip 22, 2009 13:25
Kurcze... nie będę nic pisać, bo nie miało to by nic wspólnego z kulturą osobistą. Biedna sunia. Pewnie przez te ciągłe wymioty jest taka chuda... Jak można być tak bardzo pozbawionym uczuć? Po co brać psa... jeżeli ma się w głębokim poważaniu jego stan zdrowia!?
Ja nie mogę sobie darować tych 3 tygodni, kiedy nie wiedzieliśmy co dolega Sarze, właściciel tej suni zupełnie to olał...
Ehh...
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Śr lip 22, 2009 13:30
A co do stanu zdrowia... wada jest nieoperacyjna..., ale jakie są rokowania?
Coś wiadomo?
Ja nie usłyszałam budujących słów w przypadku Sary, gdyby nie podjęto w ogóle operacji, ale tu sytuacja jest inna. Mam nadzieje, że o wiele lepsza?
Trzymam kciuki, żeby się wszystko dobrze ułożyło!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » So lip 25, 2009 10:44
W poniedziałek spotykamy się z Państwem, którzy są zainteresowani adopcją Kei. Wiedzą, że Keja jest psem specjalnej troski, wiedzą, że trzeba ją w odpowiedni sposób karmić, są przygotowani...
Mają setera irlandzkiego, mieli dwa setery ale starszy odszedł rok temu.
Mieszkają w Łodzi, niedaleko mnie. Wyrażaja zgode a właściwie sami chcą, by Keja została wysterylizowana, ale z tym poczekamy do czasu, gdy sunia dojdzie do siebie fizycznie( ma dużą niedowagę).Bardzo sie cieszę, że się odezwali i Keja ma szansę na dobry dom.Zaprosiłam Państwa na naszą stronę i być może sami się nam przedstawią i zaprezentują zdjęcia swoich psiaków. Trzymajcie kciuki!!!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » So lip 25, 2009 10:49
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|