Tym którzy znają sytuację Olgi tłumaczyć zapewne nic nie muszę. Innym należy się parę słów wyjaśnienia czemu Wika szuka domu.
Po pierwsze charakter Wiki się bardzo zmienił. Do tej pory była ,,działkowym psem'' który o wiele bardziej cenił kontakt i zabawy z przedstawicielami swojego gatunku niźli z człowiekiem. Pieszczoty nie były dla niej a jedyne co ją interesowało to ganianie dzikich kotów, jedzenie i zabawy z sunią Pysią. Od jakiegoś czasu jej charakter się zmienił. Przychodzi na głaskanie, domaga się pieszczot. Kiedy Olga odjeżdża Wika patrzy tak smutnymi oczami że serce pęka. Widać jak bardzo tęskni, jak bardzo chciałaby być blisko człowieka nie tylko przez parę godzin dziennie ale cały czas. Być może tą miłość do ludzi rozbudziła w niej dziewczynka która całe wakacje przychodziła głaskać Wikę?
Wika tak jak i 3 inne psy, kilkanaście kotów i stado gołębi jest własnością Taty Olgi. Niestety wszelkie obowiązki z tego wynikające spadły na Nią 9 miesięcy temu zupełnie niespodziewanie.
Osobną sprawą jest zdrowie Olgi której niestety coraz bardziej dokucza kręgosłup. Nie wiadomo jak się wszystko poukłada ale pewne jest że przyjdzie czas że nie będzie mogła codziennie dojeżdżać na działkę. Dzikie koty czy gołębie można karmić raz na parę dni. Ale psy potrzebują stałej opieki! I Wika na taką też zasługuje. Wika jest też jedynym ,,adopcyjnym'' psem u Olgi. Jest młoda, towarzyska, kochana. Ma szansę na nowy dom gdzie właściciel będzie tylko dla niej.
Gdzie nie będzie musiała codziennie patrzeć smutnymi oczami jak znów, kolejny dzień zostaje sama....
Teraz Princesska znalazła dom i Wika czuje się jeszcze bardziej samotna...
Tyle w kwestii wyjaśnienia. Oczywiście do czasu znalezienia jej nowego, DOBREGO domu Wikunia ma zapewnione spokojne miejsce u Olgi
