Dziękuję za wszelkie informacje

Są mi bardzo pomocne. W piątek dostanę wypłatę więc myślę że w środę zamówie dla Fredzia klatkę. I ta klatka będzie już normalnie stać w domu. W czasie kiedy w niej będzie zapozna się tyle o ile z kotami (siłą rzeczy będą miały do siebie dostęp, ale przez kratkę więc mam nadzieję, bezpieczny). Wieczorami będzie biegał łobuzek po domu. O wszelkich zabeapieczeniach czytałam na fretkowym forum więc merytorycznie jestem przygotowana. Fredek zweryfikuje czy moje starania będą wystarczające

W ciągu dnia jestem w pracy więc chłopak będzie zamknięty w klatce ale za to moja mama jest cały dzień w domu (i na pewno będzie z nim gadać, szczególnie że zajmnie miejsce jej ukochanego gołąbka: Dzióbka

). No i zaczniemy zabawę
Fredzio je mięsko, to samo które konsumował przez całe życie, mam do niego dostęp i chłopakowi dieta się nie zmieniła (zresztą tylko to chce jeść).