Byłam u mamy w weekend, niestety, zapomniałam aparatu. Hawcia jest świetna, bardzo szybko się uczy, poprzednio jak byłam nauczyłam ją siadać na komendę i po miesiącu nie zapomniała, dziś rano ćwiczyłam z nią warowanie, bardzo szybko pojęła. Mama twierdzi, że sunia robi się coraz grzeczniejsza. Rudzik też jest uroczy, na przywitanie wycałował mnie po buzi - jednak sama widziałam, jak wybiegał do ludzi na ulicę, dzieci, które go nie znają, boją się wracać ze szkoły koło podwórka mamy. Trudna sytuacja.
Bardzo przydalby się kojec...




















