 |
|
|
przez moriaaa » Cz gru 17, 2009 09:27
Oj tak!
Czekamy na zdjęcia 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez lalka » Wt gru 29, 2009 12:06
za posrednictwem mojej kochanej psinki ,chcę złożyć najlepsze życzenia pracownikom Fundacji. To co robicie ,jest godne najwyższej pochwały i nawet nie wiem jakich słów użyć, aby wyrazić wdzięczność.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, aby zwierzęta , które trafią do Was natychmiast znajdowały wspaniałe domy......
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez moriaaa » Śr gru 30, 2009 20:57
Również przesyłamy serdeczne życzenia, wszytskiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku!

"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez lalka » So sty 02, 2010 15:27
Witam
Poniżej zamieszczam link do zdjęć Tinki. Trochę się jej przytyło ostatnio... A i przy stole często potrafi swoimi oczkami dopraszać się o dodatkowe smakołyki.
http://picasaweb.google.pl/auryna1/Zdje ... directlink
Niedługo kolejne zdjęcia Tineczki.
Pozdrawiam
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » So sty 30, 2010 22:09
dzisiaj jest 30 styczeń a więc równo rok jak przyszła do nas Tina.....jest teraz zagrzebana na fotelu pod MOJą NOWA NARZUTĄ!!!!!!!!!!ale niech tam!!! kocham ją
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez gonzo » Cz lut 04, 2010 13:37
Zdjęcia super! Kluseczka się zrobiła, ale spojrzenie wciąż to samo  Prześliczna!
-
gonzo

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 19:17
przez lalka » N lut 28, 2010 18:30
jest nasza najkochańszą kruszynką!!!!!!!!!!!!!!!!
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Cz mar 18, 2010 15:00
Tinka ma na uszku dużą narośl. Zrobilismy biopsję i wynik rak płaskonabłonkowy. Jestem załamana i przerazona. Bede dzisiaj rozmawiać z dr Szulcem. Nie wiem co robić. Może ktoś wie coś na ten temat? matko kochana.....
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez Tusia » Cz mar 18, 2010 20:39
Strasznie mi przykro. Ja na szczęście nie miałam do czynienia z rakiem u zwierzaków. Nic nie doradzę. Ale kciuki obiecuję trzymać. Informuj nas na bieżąco... Pozdrawiam
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez lalka » Pt mar 19, 2010 07:56
dziekuję bardzo za miłe słowa, .. rozmawiałałam z dr Szulcem i ustalilł zabieg na środę o godz 9. Pocieszał mnie, że nie jest jeszcze tak żle, ale zabieg jest niezbędny. I to szybko. Bardzo sobie wyrzucam ,ze czekałam tak długo, ale zbagatelizowałam to bardzo. Myslała, ze "to nic takego"......przecież nie jest czerwone, nie krwawi, ot taka narostka....jaka jestem głupia...przecież pies sie nie poskarży.....ale teraz zrobię wszystko , aby była zdrowa. Bedę pisała na bieżąco... pozdrawiam
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Pt mar 19, 2010 07:56
dziekuję bardzo za miłe słowa, .. rozmawiałałam z dr Szulcem i ustalilł zabieg na środę o godz 9. Pocieszał mnie, że nie jest jeszcze tak żle, ale zabieg jest niezbędny. I to szybko. Bardzo sobie wyrzucam ,ze czekałam tak długo, ale zbagatelizowałam to bardzo. Myslała, ze "to nic takego"......przecież nie jest czerwone, nie krwawi, ot taka narostka....jaka jestem głupia...przecież pies sie nie poskarży.....ale teraz zrobię wszystko , aby była zdrowa. Bedę pisała na bieżąco... pozdrawiam
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez Ewelajna ;-) » Pt mar 19, 2010 10:55
Nie mam doświadczenia jeżeli chodzi bezpośrednio o raka... ale powiem Ci, że nie można, nie warto panikować. Postaraj się być dobrej myśli! Zwierzęta tak jak i ludzie niejednokrotnie z rakiem żyją latami. Nie każdy rak jest szybkim zabójcą. Mój Blacki ma guza na szyi. Też byłam przerażona. Niestety nie można go operować z racji na umiejscowienie... Staramy się więc próbować różnych leków, które powstrzymają jego rozwój. No, ale jest różnie - rośnie, maleje... Najważniejsze, że wet powiedział, że na pewno go nie boli. Trzymaj się i nie zamartwiaj się na zapas!!! No i nie obwiniaj się... Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok!!! Pozdrawiam serdecznie!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez lalka » So mar 27, 2010 09:13
witam już jesteśmy po zabiegu...bardzo to przeżyłam. Tina ma ucięte uszko powyżej narośli i ładnie zaokraglone. Przed zabiegiem miała robione prześwietlenie płuc i badaną krew. Wszystkie badania wyszły ok tak więc jestem dobrej mysli. Bylismy już na opatrunku i było trochę płaczu, opatrunek trochę przywarł do rany.,...dostała zastrzyk z antybiotyków i ostatni opatrunek mamy tz zdjecie opatrunku w poniedziałek. Tina chodzi w gustownym, plastikowym kołnierzu i wydaje się ,ze nie jest z tego zadowolona. Ale nic to.... Tak strasznie się bałam......ale teraz jestem już uspokojona. Tina jest wesoła, chce się bawić, ale trochę jej przeszkadza ten kołnierz. Ma apetyt więc nabiera sił,,, pozdrawiam 
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez moriaaa » N mar 28, 2010 16:30
Właśnie przeczytałam diagnozę. Trzymajcie się dziewczyny, nie ma co panikować. Jeśli wyniki są dobre, a widzę, że są, będzie dobrze. Buziaki przesyłam!
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Ewelajna ;-) » N mar 28, 2010 18:13
Cieszę się,że część stresu już za Wami! Jak widzisz wyniki nie są złe, Tinka też raczej ma dobre samopoczucie, więc póki co nie ma co się martwić! Pozdrawiam!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|