Domowe koty kiedy nagle czują wolność całkowicie tracą orientację. Nie znają tego dziwnego świata przestrzeni, chłodu, a przede wszystkim głodu... Nie wiedzą jak i gdzie się schować przed deszczem, gdzie znaleźć jakikolwiek pokarm, jak żyć, przed czym uciekać.
Najprawdopodobniej latem Martez (mimo że brak mu było doświadczenia) jakoś sobie radził. Chodził od jednego domku letniskowego do drugiego żebrząc o resztki ze stołu. Im było chodniej tym mniej było ludzi a tym bardziej chciało się kotu jeść. Więc kiedy w listopadzie trafił na Panią która, mimo pogody, karmiła go codziennie przestał odchodzić gdziekolwiek wiecznie siedząc i czekając. A może ta Pani weźmie mnie do domu?
Ta Pani skontaktowała się z nami. Ponieważ sama wyjeżdża na pięć miesięcy musiała szukać dla Marteza pomocy. Martez zamieszkał z nami. Teraz czeka na Twoją pomoc...
Martez jest pięknym, potężnym ok 4-letnim
kocurkiem. Chętnie zamieszka w domu niewychodzącym. Jest bardzo grzecznym kotem. Natomiast nie najlepiej dogaduje się z innymi zwierzakami (psy ignoruje jeśli go nie zaczepiają ale potrafi wdać się w kłótnię z innym kocurem). Uwielbia głaskanie i mizianie. Ch etnie daje brzuszek do głaskania. Będzie wspaniałym towarzyszem a ma jeszcze przed sobą wiele lat życia.
Martez jest zdrowy, wykastrowany i odrobaczony. W najbliższym czasie zostanie także zaszczepiony. Z nowymi właścicielami podpiszemy umowę adopcyjną.
Kontakt w sprawie adopcji Marteza:
Marta
504-254-419
tusia26@onet.eu





























