
no i stało się - Wika pojechała dziś do Swojego Prawdziwego i Stałego Domu
będzie miała do dyspozycji psie towarzystwo i ogród do biegania no i oczywiście rozkochaną w niej od pierwszego wejrzenia Panią
z wieści najnowszych - drogę do Warszawy zniosła dzielnie (dodam że Państwo przyjechali przygotowani w pełni - Wika jechała przypięta pasami bezpieczeństwa

)
na miejscu zapoznała się szybciutko z towarzyszami i rozpoczęła szaleństwa w ogrodzie
cóż mogę dodać - jestem szczęśliwa...
