Witam wszystkich
Nie odzywałam się do tej pory, bo Kalina wyręczyła mnie w opisie Fiska w nowym domu.
Z resztą jak wiecie taki nowy to on nie był. Fis bywał w nim częstym gościem. bo rządy niepodzielne sprawowała 16 letnia Pusia.
Ponieważ Pusiaczek była bardzo mądrą suczką to w pewnym momencie po prostu pożegnała się z nami rąbiąc tym samym miejsce kolejnemu zbłąkanemu psiakowi.
Myślę, że Fisek już całkowicie zadomowił się, nawet lepiej zaczął traktować Esika jako gościa, bo początki były niesympatyczne. Myślał, że Esik mu zagraża, bo też ta zaraza czuł się jak u siebie i pokazywał ostentacyjnie, że on tu też mieszka
ADHD troszkę opanowaliśmy. Fisiu chodzi bez smyczy, reaguje na komendy i pilnuje aby nie "zgubić mnie z oka". I wcale ale to wcale nie jest rozpuszczony

po prostu jest u siebie.
Tylko niestety Babci siedzi na głowie ( dosłownie i w przenośni )ale jej akurat to odpowiada, bo jeszcze w żadnym naszym domowniku nie była tak zakochana jak w tym zarazku. I to tyle o naszej, oczywiście, najmądrzejszej Żabce.