 |
|
|
przez Edyta » Pt cze 11, 2010 23:22
Jest dla szkraba domek w Bielsku Po 22.06.jedziemy go zawieźć, trzymajcie kciuki!
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez 83agunias » So cze 12, 2010 10:51
trzymam baaardzo mocno!!!!ja i Kropeczka:)która też pojedzie do nowego domku niedługo
-

83agunias

-
- Posty: 73
- Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 19:10
przez Edi » So cze 12, 2010 12:14
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty [/color]
-

Edi

-
- Posty: 325
- Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » So cze 12, 2010 14:29
Ja też 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Wt cze 22, 2010 22:43
Niestety musimy wstrzymać się z adopcją maluszka, ponieważ z soboty na niedzielę miał okropną biegunkę i do tego wymioty. Tak strasznie jeszcze nie było, więc wsadziłam biedactwo o 4 rano w autko i gnaliśmy do Łodzi. Dostał coś do pycholka na wstrzymanie odruchów wymiotnych i zastrzyk z tylozyny. Nadal nie znamy przyczyny  W badaniu kału nic nie wyszło. Jest podejrzenie zespołu złego wchłaniania-nieswoistego zapalenia jelit IBD. Trufelek ma zmienioną dietę na Royala Hypoallergenic, dostaje antybiotyk-tylozynę i czekamy..
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez nata » Cz cze 24, 2010 00:06
jezu, nie strasz... a na wchłanianie to intestinal nie? chociaż może być za ciężki... może i lepiej że to się stało jeszcze u Ciebie, ale tak czy inaczej tajming bombowy po prostu...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Edyta » Cz cze 24, 2010 18:56
Jak na razie jest spokój, ale tak było po każdej biegunce..
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » So cze 26, 2010 00:47
Trufelku, odszedłeś od nas dzisiaj nagle i niespodziewanie... Choć podejrzewaliśmy, że coś jest nie tak z Twoim zdrowiem, nie spodziewaliśmy się najgorszego... Najmniej spodziewała się Edytka, która od ponad dwóch miesięcy opiekowała się Tobą dzień i noc - zrobiła chyba łącznie tysiące kilometrów do lecznicy na badania, myła buźkę po każdym posiłku, pupę po rzadkiej kupie, przygotowała punktualnie specjalne posiłki, zbierała kupki do badań, podawała leki, sprzątała biegunki w nocy, rozczesywała dredki na tym wątłym ciałku i wszędzie Cię zabierała, żebyś nie stresował się sam w domu... Miałeś mieć nowy dom, ale tak jak razem śmiałyśmy się dwa miesiące temu, to Edyta była Twoją mamą (zamiast szczekania, słynne "mamamamama" ) i tak już zostanie... Byłeś jedyną istotą, która mogła wywołać uśmiech na mojej twarzy w dzień po śmierci ukochanej Pinii. Śmierci równie niezrozumiałej jak Twoja Wiem, że teraz Piniusia się Tobą zaopiekuje... Biegajcie sobie wesoło i czekajcie tam na nas... 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » So cze 26, 2010 08:49
Ojej... ;( Bardzo mi przykro... Dobrze chociaż, że przed swoim odejściem był pod tak wspaniałą opieką... Trzymaj się Edytko, bo Tobie pewnie jest teraz najtrudniej!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Pn cze 28, 2010 11:24
Byłam już dzisiaj chyba w każdym dziale forum, czego prawie nigdy nie robię.. wstawiłam zaległe foty, odpowiedziałam na parę postów...żeby tylko nie wchodzić tutaj.. Nadal nie dotarło do mnie,to co się stało.. Tak strasznie brakuje mi Bobcia.. Jego malutkich łapeczek, którymi domagał się głaskania.. wielkich oczek, które się we mnie ciągle wpatrywały.., uśmiechniętej buzi.. Tego jak się wtulał jak brałam go na ręce, jak mnie witał kiedy wracałam chociażby po 10 min.nieobecności, jak szalał na dworze.. i tych nocnych spacerów, podczas których w ciemnościach nie było go widać, ale do tej pory pamiętam jak dzwoniła jego adresówka.. Maluszek wywołał niezliczoną ilość uśmiechów na wielu twarzach, pocieszał jak żaden inny psiak, rozśmieszał wszystkich zwijaniem języczka w "ślimaka" i mimo, że byliśmy razem tak krótko, to miałam wrażenie, że od zawsze.. A teraz pozostała ogromna pustka, z którą nie mogę sobie poradzić.. Nie tak miało być..
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Pn cze 28, 2010 11:42
Edytko, sama wiesz, że na to potrzeba czasu, będzie Ci o tyle łatwiej, że tyle innych zwierzaków przebywających pod Twoją opieką tak samo czeka na przytulenie,wspólny spacer,zainteresowanie...Biedny Bobek,nie doczekał nowego domu ale zaznał tak dużo miłości od Ciebie...Teraz zasnął i jego maleńkie ciałko odpoczywa po trudach walki o przetrwanie,o prawo do życia, o każdy kolejny dzień... Śpij spokojnie maleńki Trufelku...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Edi » Pn cze 28, 2010 20:06
Trufelek - kruszynku  [*]
[color=#0000FF]Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty [/color]
-

Edi

-
- Posty: 325
- Dołączył(a): Cz wrz 10, 2009 09:03
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Wt cze 29, 2010 14:31
Edyta, przykro mi bardzo 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez Edyta » N lip 04, 2010 23:27
Miałaś rację Jolu, że pozostałe psiaki dość szybko przywrócą mnie do życia..
Nadal codziennie brakuje mi Bobcia, ale wierzę, że jest spokojny i szczęśliwy za TM..
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|