|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez Agusia » Pn sie 09, 2010 11:36
I kilka foteczek zanim się ściągnie kolejny filmik  Agusiu, Bork mi zabrał zabawkę...  może uda mi się ją odebrać  to ja, Pestka  co tam jesz? daj nam też...  Pestka często lubi kopać dziury i potem sobie razem tam leżą   z kolegą, który czasami do nas przychodzi, jak w okolicy jakaś sunia ma cieczkę - ucieka z domu i u nas przesiaduje:  Tarmoszenie - choć na zdjęciu to wygląda jak co najmniej walka psów  Zamieniam się w fokę?? Albo glistę  ?  i kolejny filmik: http://www.youtube.com/watch?v=TpCSHuySYAY
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Iza68 » Cz wrz 16, 2010 06:45
 Witam wszystkich -- dawno się nie odzywałam, ale tak jest, jak czas pędzi bez opamiętania. Fajnie się czyta wieści z domów Pusiowej rodzinki. Dopiero na filmie widać, jak Panda przypomina Pusię - ten sam spokój i też jest łasa na głaskanie, ale żeby specjalnie się wykazywać, to niekoniecznie (nie to co Bibi !). Tak ogólnie, to Panda bardziej podobna jest do swojej mamy, niż do siostry (Pestki). Ponieważ już prawie jesień, przesyłam kilka zdjęć - wspomnień z wakacji. W tym roku Panda była znowu nad morzem i dlatego fotki są bardzo podobne do tych z zeszłego lata - tak samo zadowolony pies ! W tym roku jednak Panda z dużo większą pewnością siebie wchodziła do wody i daleko wypływała. Widać było, że sprawia jej to olbrzymią przyjemność - Pandula bardzo, bardzo lubi pływać. Myślę, że była zadowolona z wakacji, mimo, że spotkała ją tam jedna niemiła przygoda - otóż, u nasady ogona ugryzł ją giez (lub jakiś inny czort) i to tak mocno, że ogon spuchł i przez parę dni w ogóle nie mogła nim merdać ! W ogóle z Pandą można jechać na koniec świata - w podróży jest przegrzeczna, cierpliwa, na postojach bardzo się pilnuje - no, po prostu ideał. http://img835.imageshack.us/i/imgp2043.jpg/A jeśli już mowa o ogonach - muszę powiedzieć, że ogon Pestki jest rzeczywiście niesamowity! Jak pióropusz ! Pestka chyba ma w sobie coś ze spaniela - mam na myśli przede wszystkim tę długą, miękką sierść - zupełnie inną niż u reszty psiaków z tej rodzinki. Usiłowałam kiedyś dopatrzeć się śladu jakiejś rasy u naszej Pandy, ale to karkołomne zadanie. Może jakiś prapradziadek był …. apenzellerem (ze względu na kolorki)? http://img828.imageshack.us/f/imgp2146g.jpgPanda wcale nie smuci się, ze to koniec lata, bo znacznie lepiej czuje się w chłodniejsze dni, takie jak teraz. Upały bardzo ją męczą, rusza się jak mucha w smole, najchętniej w ogóle by wtedy nie wychodziła z domu. Wprawdzie nadal polegiwanie jest jej ulubionym zajęciem, jednak na spacerach nie raz potrafi zadziwić leniwe labradory, puszczając się nagle pędem, zapraszając do gonitwy i podgryzania. Cieszy mnie to, ze do psów w ogóle nie jest agresywna - nigdy nie zdarzyło jej się prowokować awantury. No, chyba że swoja uległą postawą prowokuje niektóre dominujące, duże suki ( owczarki !!!) do ostrej dominacji - dostała już w takiej sytuacji kilka razy w skórę, właśnie od owczarki. Poza tym z psami ( i normalnymi suczkami) dogaduje się świetnie, jest lubiana przez psie towarzystwo spotykające się na osiedlowej łące.
-
Iza68

-
- Posty: 37
- Dołączył(a): Wt wrz 30, 2008 10:54
przez Agusia » Wt wrz 21, 2010 07:15
Super nowinki zarówno od Pusiowego domku, jak i Pandowego  Bardzo się cieszę, że sunie są tak szczęśliwe jak moja Pesteczka  Ciesze się szczęściem innych psiaków  swoją drogą, ciekawe co u rodzynka, czyli Pedra, pewnie też mega szczęśliwy  Zdjęcia zarówno od Pusi jak i od Pandy są super 
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Agusia » Wt wrz 28, 2010 11:53
Cześć wszystkim  u nas wszystko dobrze, moim zdaniem Pestka zrobiła się jeszcze bardziej radośniejszym i przytulaśnym psiakiem  Lubi hasać po podwórku, w lesie szuka z nami i Borkiem grzybów, bawi się patykami  A z Borkiem czasami jak się nakręcą to biegają po podwórku jak szalone nawet moim aparatem tego nie mogłam nagrać, bo tylko wychodziły rude i czarne smugi  Jestem ciekawa, czy nasz plan się uda, ponieważ 8 października bierzemy w końcu ślub (po 8 latach bycia razem  ), no i planujemy założyć Borkowi muszkę, a Pesteczce kokardkę, ale coś cienko to widzę  no i sesje zdjęciową chcemy sobie taką zrobić, ale.. zobaczymy co z tego wyjdzie, bo pewnie muszka będzie w całości przez 2 minuty, a Pesteczka w kokardkach - kiepsko to widzę no nic, kończę i uciekam i niedługo tu wlecę znów - mam nadzieję,że z nowymi jakimiś ciekawymi zdjęciami  POZDRAWIAMY  :):)
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Agusia » Pt lis 05, 2010 09:30
Cześć wszystkim  My już prawie miesiąc po ślubie  Prawie wszystko udało się zgodnie z planem, aczkolwiek zarówno Pestka jak i Borek nie chciały za bardzo pozować z nami do zdjęć... Spisały się bardzo dobrze podczas naszej kilkugodzinnej nieobecności. Borek nawet przestał psocić i gryźć, bałaganić jak nas nie ma w domu  Teraz w końcu można ze spokojem wyjść z domu i nie bać się, że np. kolejny pilot, wentylator,drzwi lub inne rzeczy nie zostały pogryzione przez Borka  Na ślubie zbieraliśmy zamiast kwiatków karmę dla psiaków - duuużo się uzbierało i teraz jak jadę co tydzień do naszego przytuliska, w którym jesteśmy wolontariuszami, zabieram worek i rozdaje psiakom  W sobotę z przytuliska wróciliśmy ze szczeniorkiem - wzięłam go na dt, bo był chory. Nabrał sił i teraz broi razem z Borkiem. Niestety Pesteczka strzeliła mega dużego focha... burczy na szczylka,próbuje kłapać na niego ząbami... Ale na podwórku się super bawią, w domu natomiast tylko pod moją kontrolą może przebywać z nim w jednym pokoju. Już dawno nie miałam takiego małego 2-3 miesięcznego szczeniora w domu - zapomniałam jak to jest A oto chłopak Łatek z naszym Borkiem:  i sam Łatek:  I Pesteczka, która się obraziła na cały świat za to,że szczylek Łatek tymczasowo pomieszkuje u nas:  Borek z naszym starszym chorowitym kocurrrem Mruczkiem:  Pestka i Borek okupują sofę - Borek wydaje się tu być większym od Peski, a w rzeczywistości do kurdupel   No i inspekcja przeprowadzona przez Pana BORKA, jak jeszcze przed ślubem ludzie już nam karmę przynosili - Ci którym głupio było przyjść do kościoła z wielkim workiem karmy zamiast kwiatów 
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Opiekunka » Pt lis 05, 2010 23:18
Witamy Same dobre wieści od Pani Agusi. Cieszymy się, że Pani już jest mężatką. Gratulujemy i życzymy Pani szczęścia w małżeństwie  Radujemy się, że udało się Państwu uzbierać tyle karm dla psów ze schroniska i że Państwo tymczasowo opiekują się młodym psiakiem. Życzymy, aby Łatek pomyślnie wrócił do zdrowia i żeby znalazł szczęśliwy dom. Takie z niego słodkie maleństwo  U nas jest w porządku. Jak zwykle wychodzimy z suczkami na spacery, bawimy się nimi, pieścimy i tulimy je, dajemy im posiłki oraz wodę; w wolnym czasie suczki odpoczywają na kanapie lub w legowisku. W sumie są szczęśliwe i zdrowe (okazują nam wdzięczność poprzez dawanie buziaczków lub lizanie - są one kochane  ) Pozdrawiamy serdecznie Pusia, Pesteczka, Bibi i Opiekunowie Poniżej zdjęcia suczek (na działce rodziców i w domu)     
-

Opiekunka

-
- Posty: 31
- Dołączył(a): Śr lis 26, 2008 18:35
przez katya » Wt lis 16, 2010 16:01
Słodkie 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Agusia » Cz gru 09, 2010 10:40
Witajcie  U nas wszystko dobrze, wręcz Pesteczka jest znów w siódmym niebie, bo śniegi od 1,5 tygodnia nas nękają - a Pesteczka uwielbia śniegowe zabawy  mam nowe fajne zdjęcia, ale aparat został w domu, więc przyniosę zdjęcia na wątek może jutro  ogólnie u nas jest ostatnio spore zamieszanie, bo razem z mężem od lat pomagamy bezdomnym zwierzakom, a od ponad 2 miesięcy założyliśmy grupę wolontariacką w naszym przytulisku gminnym, które od sierpnia zostało przejęte przez nowego kierownika, więc zaczyna się dopiero to wszystko porządnie rozkręcać. No i tak co jakiś czas zabieramy jakiegoś zwierza na dt, ostatnio był Łatek - zdjęcia już ty były wklejane i Łatek pojechał 2 tygodnie temu do nowego domku, wszystko było fajnie, relacje z nowego domku super, więc wzięliśmy do siebie kolejną bidę, tym razem około 3 letnią małą sunie, która była bardzo przerażona przytuliskiem, nie dopuszczana do miski, zdominowana... więc wylądowała u nas ponad tydzień temu. W tą sobotę zabraliśmy do siebie jeszcze na DT kocurka, który trafił do przytuliska z domu, po tym,jak zabito jego panią... kot ma już stwierdzoną przez weta depresję, miauczy i miauczy non stop, nie chce jesć, biegunka... jest od wczoraj na lekach uspokajających... więc Pestka chodzi nadąsana, bo nie lubi za bardzo, jak przynosimy tymczasowiczów do domu  nasz Bork jest nautralny - ma się z kim bawić  A wczoraj sytuacja nam się skomplikowała,bo Pani od adopcji Łatka zadzwoniła i powiedziała,że mamy po Łatka przyjechać, bo sika po domu... pojechaliśmy, zabraliśmy, do weta i okazało się że ma zapalenie pęcherze - przeziębili ciołki szczeniaka, a potem że co chwilę sika... wr... nieodpowiedzialni ludzie. Zamiast iść do weta, zaradzić, to wolą oddać psa i zrezygnować z adopcji... A tacy zapowiadali się fajni... Ah... Ale i tak się cieszę, bo przez miesiąc wyadoptowaliśmy ponad 10 psów z przytuliska po akcji ogłoszeniowej i tylko jeden zwrot do tej pory, a reszta domków super  Tak więc aktualnie w domu mamy 7 zwierzaków, 3 koty i 4 psy i mamy co robić przy takiej ilości zwierzaków  a jak adoptowałam od Was Pesteczkę, to była tylko ona i moja dawna Kicia, a teraz proszę  4 nasze zwierzaki i 3 tymczasowicze. pozdrawiamy i niedługo przyjdę tu z nowymi fotkami 
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Agusia » Śr gru 22, 2010 14:52
Obiecane zdjęcia z tymczasowiczką Lisią, która już w niedzielę pojechała do super nowego domku do Warszawy  Pestka niezbyt małą lubiła, co widać na zdjęciach - taka nafukana siedziała     a tak Pestka i Borek witali szczeniaka Elmo, który był u nas w niedzielę i czekał na transport do Warszawy dzięki uprzejmości nowych państwa mojej Lisi http://img259.imageshack.us/i/dscf8603p.jpg/http://img580.imageshack.us/img580/2635/dscf8609.jpgtak Pestka oszczekała nowe ciocie z Poznania, które przywiozły szczeniorka http://img217.imageshack.us/img217/1700/dscf8611o.jpgkorzystając,że tu jestem chciałam życzyć wszystkim ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT, DUŻO RADOŚCI I RODZINNEJ ATMOSFERY. A TAKŻE ŻEBY CHOĆ JEDNO ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIE SIĘ SPEŁNIŁO  WSZYSTKIM PODOPIECZNYM FUNDACJI ŻYCZĘ ZNALEZIENIA NOWYCH SUPER DOMKÓW, CZŁONKOM FUNDACJI DUŻO SIŁ W WALCE Z OKRUCIEŃSTWEM TEGO ŚWIATA, A WSZYSTKIM WŁAŚCICIELOM PUSIOWEJ RODZINKI WSPANIAŁYCH CHWIL SPĘDZANYCH Z PUPILAMI pozdrawiam Agusia z mężem i całą naszą gromadką psio-kocią 
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Agusia » Wt lut 01, 2011 13:36
Witajcie  Przynoszę nowe zdjęcia Pesteczki - śnieżne  Moja księżniczka słodka i najukochańsza na świecie uwielbia zimę, czuje się wtedy jak w raju  Bieganie za kulkami, ślizgi po śniegu - mogłaby tak przez cały dzień i siłą ją musiałam z dworu ściągać jak były mrozy. Jak zawitały do nas na początku grudnia pierwsze mrozy, to musiałam udać się z Pesteczką do psiej pani fryzjerki, by powycinała Pestce spod łapek włoski, bo mała przymarzała do śniegu... Co to było za przeżycie dla Pestki... tylnie łapki ok, ogonek znaczy włoski na ogonku też dała sobie przyciać, ale przednie łapki... matko kochana co ona wyprawiała, jeszcze włosków nie chwyciłyśmy, a ona już łapki wyrywała... ale udało się  Tylko że po dwóch miesiącach już znów jej narosły i jeśli znów spadnie śnieg, to będziemy musiały zrobić mały zabieg kosmetyczny i znów wycinać włoski  Ogólnie ostatnio Pestka kilka razy wypadła z łózka w nocy  tak się wierci, przewraca że czasami zdarzy jej się wypaść i wtedy popatrzy na mnie zdziwiona jakby chciała spytać: co się stało? słodka mała księżniczka moja  No to lecę ze zdjęciami  Tyle śniegu mieliśmy, że Pestka musiała sobie rowki porobić do biegania   Pestka i Bork  Przebijają się przez śnieg  Biedny Bork zatapiał się w śnieg - Pestka ma dłuższe łapki, więc sobie radziła     łapanie kulek śnieżnych   nurkowałam w śniegu i tak teraz wyglądam     moja ślicznotka  
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|