Witajcie , mam na imię Małgosia. Ten mylący co niektórych login to po prostu kombinacja dwóch imion pierwsze w dopełniaczu to imię mojej drugiej połówki, drugie w mianowniku - moje, trochę zdrobnione.
Ale nie o sobie chciałam tu pisać. Również jestem za ochroną zwierząt, byłam członkiem Fundacji WWF (byłam, bo obecnie nie mam kasy, by wpłacać datki, wiec podejrzewam, ze zostałam usunięta z zaszczytnego grona). Popieram ich akcje.
Włos mi się jeży, gdy słyszę o aktach nieludzkiej przemocy wobec zwierząt domowych czy gospodarskich.
Czy posłowie wezmą pod uwagę wnioski obrońców zwierząt o nowelizację ustawy o obronie zwierząt? Dobrze by było. Tak się jednak zastanawiam, że skoro obywatelski projekt o całkowitej ochronie życia ludzkiego posłowie potraktowali z ignorancją, to przejmą się zwierzątkami? A jeśli tak, to czy nie jest niepokojące, że życie ludzkie nie jest tak ważne dla rządzących krajem jak życie zwierząt..... Jakaś pani w radiu powiedziała, że nie chce żyć w kraju, gdzie źle się traktuje zwierzęta... A mnie się nasunęło na myyśl, że przykro żyć w kraju, gdzie nie szanuje się bezwzględnie życia ludzkiego od jego poczecia aż do naturalnej śmierci. Jednak nie opuszczę Polski, bo kocham ten kraj. Będe w nim zabiegać o prawa człowieka, a w drugiej kolejności o prawa zwierząt.


















