przez klaudia1995 » Pn sie 06, 2007 14:06
Z moimi rodzicami założyłam klinike taką domową.Jak narazie mamy kota którego znaleźliśmy w samochodzie-w masce.Przejechał tam 60-70km. i mama go zobaczyła jak otworzyła maske rzecz jasna :oops: no wyglądał na jakieś 3-4 tygodnie ale okazało się że ma 2 miesiące.Był wychudzony,miał dużo pcheł.Następnego dnia poszłam z nim do ;lekarza i miał świerzba usznego już jest wyleczony,a jak go umyjemy oddam go babci.Jeżeli będziecie mieć jakieś zwierzaki w potrzebie chętnie je przygarnę ale nie mogę sobie raczej pozwolić na psa bo to jest w końcu domowa klinika chyba że jakiegoś szczeniaka ale tylko 1 bo moi rodzie w końcu muszą pracować a nie tylko opiekować się zwierzakami :-)