koty w tym ogródku mialy fajnie tylko jak było ciepło teraz jest tragicznie bo nie ma sie gdzie schronic i koty chowają sie pod samochodami a maluchy grzeją sie w silnikach,
są przeziębione i te 2 najbardziej charczące zabrałam na podleczenie, mialam je wypuscic , postawic im bude ale:
- nie pozwolono postawic budy
-jak wypuscic kociczke KRÓTKOWIDZA i skazac ją na cięzkie zycie?
- jak wypuscic kociaki które okazały sie takie łagodne i spragnione czułosci i kontaktu z człowiekiem, siusiające do kuwety i śpiące w łózku?
kociaki : dziewczynka KROTKOWIDZ i jej malutki braciszek (jedno zmienione oczko) potrzebują troskliwego domku!!!!!
ja mam za duzo zwierząt : psy i koty, a dwa z moich kotów chore: białaczka i niewydolnosc nerek, ten z białaczką traci odpornosc kociaki nie maja stycznosci z białaczka bo sa odizolowane i calymi dniami siedzą same i to nie jest dla nich dobre tak napisała Bordo na Miau
Kocie rodzeństwo wiek ok 2-2,5 mies, chłopczyk jest znacznie drobniejszy
Dziewczynka w białych skarpetkach i śliniaku:
Chłopczyk cały bury:
Bordo pomaga bardzo wielu kotom podwórkowym, bez litości kastruje, oswaja maluchy, szuka im domów. Niestety niedawno okazało się, ze jeden z jej kotów rezydentów ma białaczkę, no i wiadomo nie powinien kontaktować się z innymi kotami, tym bardziej chorymi zarówno dla swojego jak i ich bezpieczeństwa.
Jednak serucho Bordo nie pozwoliło pozostać zasmarkanym maluchom w ogródku, zgarnęła malentasy, zamieszkały najpierw w pomieszczeniu zsypu, tam jednak jest raczej chłodno i tak wbrew wszelkim nakazom i zakazom znalazły sie u Bordo w domu, ilozowane w pokoju siostry. Niestety bardzo rzadko ktoś może do nich zajrzeć, a Bordo po prostu boi się przenieść wirusy na swojego białaczkowca. Tym oto sposobem kociaki mogą zdziczeć mieszkając z człowiekiem
Maluchy jeszcze smarczą i mają gorączkę. W poniedziałek będa miały prawdopodobnie badania krwi, bo lekarzowi, który się nimi opiekuje nie podoba się ta długotrwała gorączka.
Bordo jest zdesperowana, myśli nawet o oddaniu maluchów do schronu
Gdyby ktoś by w stanie pomóc maluchom to Kontakt do Magdy: bordo@autograf.pl 042 259 0300 lub 604395142
Kotki są w Łodzi, na Retkini,
ewentualnie na terenie miasta lub najbliższych okolic mogę maluchy dowieść




















