FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Koty do adopcji -> Potrzebna pomoc kotom z Sokolnik


Tu znajdują się wszystkie mruczące futrzaki, które potzrebują pomocy i nowego domu.

Moderatorzy: katya, nata


Potrzebna pomoc kotom z Sokolnik

Postprzez andorka » Pn mar 26, 2007 12:44

Jest sobie koło Łodzi taka miła, niezbyt wielka miejscowość letniskowa zwana pięknie Miasto - Ogród Sokolniki. Latem jest tam masa letników, a jesienią zaczyna się tragedia, letnicy wracają do domów, a psy i koty, które dotrzymywały im towarzystwa pozostają na pastwę losu...

Na szczęscie mieszkają ta także dobrzy ludzie, którym los porzuconych zwierzaków nie jest obojętny, na Forum Miau dowiedziałam się o takim małżeństwie - w chwili obecnej mają na swojej posesji i w domu 34 koty.

Ludzie przemili - kontaktowi i przede wszystkim świadomi, tylko niestety (jak wszyscy zreszą) bez wystarczających środków, by całkiem do końca odpowiednio zaopiekować takie stado kociastych. Koty ogólnie w zupełnie dobrej kondycji, odkarmione, czyste i bardzo miziaste, przynajmniej większość (jest kilka półdziczków). Część pokastrowana, zarówno kotki jak i kocury. Pozostałe kotki dostają tabletki antykoncepcyjne. Sprawa w tej chwili najpilniejsza to pokastrowanie 11 kotek. Państwo mają zaprzyjaźnionego weta w Zgierzu, który jak może tak im pomaga. Mają wynegocjowane bardzo przyjazne ceny sterylek. Wiele kotów jest do wydania, takie miziaki poniżej roku - burasy, bure z białym, krówki - ślicznoty.
Myślę, że warto tym ludziom pomóc, bo uratowali wiele kocich istnień. Koty są im podrzucane przez płot, zbierają te, które pozostały po letnikach (wrrrrr), część niestety urodziła się u nich - ale zdają sobie sprawę z tego, że to źle i dlatego zaczęli szukać pomocy. Bardzo wiele kotów wydali do nowych domków i chętnie wydzą część z tych, które są teraz z nimi. Poprostu mili, ciepli ludzie, których obchodzi los zwierzaków.

Dzięki fundacji MEDOR wykonany jest już jeden darmowy zabieg oraz opiekunowie kotów mają obiecane przekazywanie pewnej ilości podrobów.
Ja na bazarkach na Miau i Dogomanii mam już zebrane pienążki na dwa następne zabiegi.

TONZ w Łodzi i Gmina Ozorków do której należą Sokolniki niestety pomóc nie chce.

I tu moja prośba: Pomóżcie mi w zebraniu pieniędzy na zabiegi i karmę, jeśli ktoś ma jakąś karmę na zbyciu w Łodzi mogę podjechać odebrać.

Zainteresowanym mogę podesłać na maila artykuł z Expressu, z kórego się o całej sprawie dowiedziałam.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
andorka

1
 
Posty: 19
Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 21:03
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Pn mar 26, 2007 16:51

nie działają chyba zdjęcia...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez netti » Pn mar 26, 2007 16:58

to jest plaga z tymi działkami.ja byłam w schronie jak ludzie chcieli psa do pilnowania działki zimą,odwiedzaliby go co kilka dni.....niewazne ,ze był mróz,pies miał siedziec na działce.nie wiem ,którego psa wybrali.z kotami tez jest tak ,ze cały okres letni są dokrmiane ,a zimą padają z głodu bo nie potrafią zdobyc sobie pożywienia,umierają u zamkniętych drzwi letniego domu ludzi,,kochajacych przyrode,,i spędzających na jej łonie całe lato.
Avatar użytkownika
netti

5
 
Posty: 1060
Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
Lokalizacja: Łódz

Postprzez mulinka » Wt mar 27, 2007 08:30

andorka, dobrze, że założyłaś im też tutaj wątek :*
jesli możesz załóż też na forum schroniska

podaję link do wątku na miau :
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=57 ... sc&start=0
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez andorka » Wt mar 27, 2007 21:13

Zdjęcia nie działają, bo serwer do zdjęć Miau leży, muszę je poprzenosić, chwilowo jednak nie mam czasu. Czy ktoś może jakąś karmę ma do oddania, po kwestia sterylizacji się powoli klaruje?

Ci Państwo od kotów opowiedzieli mi taką historię: późną wiosną zniknął jeden kot z ich gromadki - wszystkie raczej trzymają się domu, brak asfaltu w okolicy, a dojazd tak dziurawy, że zadne auto kota nie dogoni - pojawił się wczesną jesienią, wyrośnięty, odkarmiony odchuchany. Ot ktoś sobie kotka pożyczył jako maskotkę na działkę na sezon letni, dobrze, że chociaż porzucił w to samo miejsce.

Przeraża mnie to jak można w ten sposób traktowac żywe stworzenie? Niectey, dla niektórych to nie jest dziwne, to normalka.
andorka

1
 
Posty: 19
Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 21:03
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Pt kwi 20, 2007 15:52

najnowsze wiadomości, m.in. o kastracji kocurków, sterylizacji kotek i domach tymczasowych znajdziecie na tym watku z forum miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=57 ... sc&start=0
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Koty do adopcji

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości