W klinice doktora Jacka Szulca od tygodnia przebywa kotka zabrana w
bardzo ciężkim stanie od zakonnic z Grotnik. Dzięki panu Jackowi ma
szansę przeżyć, ale zawsze będzie trzeba podawać jej leki. Ma koło 6
lat, jest wykastrowana, bardzo przytulna. Szukamy odpowiedzialnego,
kochającego domu. Szkoda oddawać ją do schroniska.
Ja mieszkam z dwiema kocicami po przjściach, które się nie lubią (-a
miało być tak fajnie).
W miarę możliwości pomogę osobie, która ją przygarnie - dwaj koledzy
obiecali, że w razie potrzeby podwiozą samochodem do lecznicy. Mam
nadmiarową kuwetę, miski, kocyk.
Na zdjęciu jest kotka przed leczeniem, jeszcze w Grotnikach.
Bardzo proszę, spróbujcie pomóc. Wiem, że to trudne, bo rozmawiałam z
wieloma osobami.
Serdecznie pozdrawiam.
Małgorzata Szafrańska
kontakt ze mną: 0-42 643-03-65 (jest poczta głosowa); 886-652-707; lub
z kliniką doktora Jacka.



















