kobieta o wielkim sercu, która wczoraj zabrała do domu bezdomną ciężarną kotkę (kicia dawała się brać na ręce, głaskać).
Dzisiaj w drodze do weterynarza otworzyły się drzwiczki transporterka
i kicia uciekła
Kotka uciekła na ul.Ciasnej, najpierw podbiegała do piwnicznych okienek próbując się schronić a potem przebiegła przez ulicę Karpacką. Pani Janeczka już kilka razy przeszła całą okolicę, wołała, szukała, ale kotki
nie znalazła
Kotka jest czarna, w słońcu ma czekoladowy odcień sierści, ma zielone oczy a na szyi białą plamkę. Kotka do tej pory mieszkała na parkingu na Bałutach. Jest kochana,a na widok pani Janeczki robiła fikołki ze szczęścia.
Teraz musi być przestraszona, nie zna okolicy.
Nie wiemy czy znajdzie coś do jedzenia, jest w ciąży.
Bardzo prosimy o waszą pomoc, może ktoś mieszka w okolicy szpitala Kopernika i mógłby pomóc w poszukiwaniach ?
podaję nr tel. do pani Janeczki i jej męża - tel. 0502 162 039
telefon domowy 042/ 681 93 01
oto kicia - zdjęcia zrobiłam 2 dni temu:



















