przez netti » N lip 01, 2007 07:17
na gołąbki.sprawdzony!robię już kolejne podejście i efekt jest straszny!pierwsza tura była porażką kompletną,bo kapusta nie chciała się za nic zawinąć,zmusiłam ją do tego za pomocą nici,ułożyłam ładnie w garnuszku.za chwilę w garnuszku zobaczyłam okropną paćkę ,po wierzchu pływał kłąb nici!drugie podejscie było mniej kompromitujące ,bo wprawdzie sie rozpadaly ,ale można było je wyjąc i ułożyc na talerzu,z tym,,że wyjęcie aby farsz nie wypadł było bardzo pracochłonne i zajmowało sporo czasu(a i przyrządów kuchennych uzyłam też duzo,bo trza było podłożyc,nałozyc,przesunąc ,zsunąc:))Zgodnie z zasadą ,że do 3 razy sztuka,podjęłam się gotowania gołąbków po raz trzeci.nic się nie rozpadło prócz kapusty.wielkie twarde jak kamień mięsne kule leżały spokojnie w garnku a kapusta przykryła je na wierzchu.
mięso zjadły psy,kapusta poszła do śmieci a ja zrobiłam na obiad makaron z serem.mało pracochłonny,zawsze się udaje i wege.
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez jola » N lip 01, 2007 10:48
Ewcia, żeby gołąbki dały się ładnie zawinąć kapusta musi być miękka, od razu powiem,że do zrobienia gołąbków można użyć: kapusty pekińskiej, kapusty włoskiej(jest bardziej esencjonalna w smaku), liści winogron(ale o nie trudno), no i zwykłej naszej kapusty.Potrzebna jest duża główka kapusty,którą wkładasz do garnka z wrzącą wodą na kilka minut i przykrywasz.Po wyjęciu ostrym nożem trzeba wykroić głąba(sorry za wyrażenie), oczywiście zrób to gdy kapusta już ostygnie, bo się poparzysz.Delikatnie odrywasz liść po liściu od główki starając się ich nie uszkodzić i odkładasz na talerz, widzisz wtedy, ile gołąbków możesz zrobić.
Wybierasz najładniejsze liście, możesz jeszcze ściąć nożem te zgrubiałe włókna na jej zewnętrznej stronie i kapusta jest gotowa do nadziewania. Układasz farsz na początku liścia(w najgrubszym miejscu) otulasz go z obu stron liściem i rolujesz, no zawijasz.Teraz gołąbek nie ma prawa się rozwinąć, ot i cała filozofia.Napiszę Ci jeszcze, jakiego farszu ja używam:
0,5 kg mięsa, 1 saszetka ryżu, 30 dkg pieczarek,które wcześniej obsmażam(pokrojone),dużo szczypioru, dużo zielonej pietruszki,troszkę koperku,jajko lub dwa zależnie od konsystencji farszu, wegeta, pieprz.Pozostałe liście kapusty kładę na dno garnka,najlepiej płytszego ale szerokiego w obwodzie,układam na nie gołąbki, zalewam niewielką ilością rosołu lub bulionu(może być grzybowy) i gotuję na małym ogniu.Kiedy gołąbki są miękkie dodaję do nich troszkę koncetratu pomidorowego lub robię oddzielnie sos pomidorowy. To wszystko, tyle,że pracochłonne.Acha, z tej ilości, którą podałam wychodzi cały gar gołąbków, niby jest ich strasznie dużo ale jakoś dziwnie szybko znikają.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » N lip 01, 2007 10:54
ile czasu gotować mniej więcej??
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez jola » N lip 01, 2007 10:58
Minimum godzinę na małym ogniu ale sama się zorientujesz próbując, czy kapusta jest miękka, bo farsz gotowy jest szybciej, acha, ten ryż w saszetce trzeba wcześniej ugotować, niekoniecznie do miękkości bo będzie dochodził w farszu.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » N lip 01, 2007 10:59
Gołabki gotujemy pod przykryciem, ale to na pewno wiesz.
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » N lip 01, 2007 11:14
Moja mamuśka zawsze robi gołąbki z kapusty włoskiej. Też zawsze cały gar i też szybko znikają 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez netti » N lip 01, 2007 12:00
uwaga zaczynam,kapusta juz się parzy.Jola wiedziałam ,ze można na Ciebie liczyć.kciuki proszę!
-

netti

-
- Posty: 1060
- Dołączył(a): Pn lis 13, 2006 12:55
- Lokalizacja: Łódz
przez jola » N lip 01, 2007 12:07
Kciuki niepotrzebne! Gołabki będą udane bez kciuków!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do Wszystko o wszystkim
|