 |
|
|
przez sukkubi » Pn kwi 06, 2009 09:25
po zdjęciach wnioskuję, że Dziuńka gadatliwa jest - na prawie każdym zdjęciu buzia w ruchu 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez lalka » Pn kwi 06, 2009 09:31
o tak, trzeba przyznać, że jest "pyskata"...w końcu kobieta tak czy nie?
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Pn kwi 06, 2009 20:01
Dziunka ma jszcze jedną pasję....polowanie na ryby, żaby i wszystko co pływa po wodzie i pod wodą. Stoi nad wodą i obserwuje...jak zobaczy jakiś ruch, natychmiast reaguje np wskakuje ...do wody. Niczego się nie boi. a jak szczeka....na wszystko
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Wt kwi 14, 2009 07:08
Dziunia ma jeszcze jedną pasję....przynoszenie kamieni!!! tz zaczyna się przynoszeniem małego kamienia , ja rzucam go , ona przynosi , zajmuje nam to troch czasu...ja wracam do domu, ale zabawa nadal trwa. Stoję sobie w kuchnii ..czuję,że ktoś na mnie patrzy. Odwaracam się ..a to Dziunia już z trochę większym kamieniem. Wyrzucam kamień na dwór, wracam do kuchni...odwracam się i co widzę? Sunia już z całkiem dużym kamieniem. Merda ogonkiem i mówi "no jak? porzucasz jeszcze?"...
Niedawno z mężem rozmawialiśmy ,że trzeba zamówić kamienie do ogrodu...czyżby wzięła sobie to do serca?...
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Śr kwi 15, 2009 15:57
...dla Suni wszystko jest nowe....zachowuje się tak na dworze, jakby nigdy nie widziała gałezi, ptaszków, trawy...wszystkim się bardzo interesuje, obszczekuje nieustannie. Bardzo dużo czasu spędza sama na dworze. Już nie boi sie wychodzić sama z domu, zwiedziła każdy kątek działki, świetnie sobie radzi. Jednocześnie chce obgryzać gałęzie z kory i nosić kamienie....bardzo szczeka na wszystkich przechodzących koło domu...myslę,że nas już zaakceptowała..za dwa tygodnie będzie już u nas trzy miesiące
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Pt kwi 24, 2009 16:21
...dalszy ciąg poznawania otoczenia...nowe są rybki, żabki, pszczoły...to wszystko trzeba obszczekać i to bardzo dokładnie. Przyznacie,że to bardzo odpowiedzialne i trudne..
jest kochana
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Wt kwi 28, 2009 07:45
..za dwa dni miną trzy miesiące jak Dziunia jest z nami... patrząc z perspektywy tego czasu bardzo długo zajęło jej przyzwyczajenie się do nas i do otoczenia. Dopiero od kilu dni zje sama z miseczki tz mogę być koło niej , sama dochodzi do jedzenia. Do tej pory musiała być sama i bylo sporo zachęt i nie wiedziała z której strony dojść do miseczki. teraz nawet asystuje przy naszym śniadaniu i sądząc z wyrazu oczu bardzo chętnie by coś zjadła...
Jest przeuroczym pieskiem , zawładnęła nami w całości..
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez katya » Wt kwi 28, 2009 08:39
Ucałuj małą od nas 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez lalka » Wt kwi 28, 2009 11:47
Oczywiście ucałujemy Sunię dodatkowo. Calowana jest regularnie przez wszystkich i często jej sie nie podoba "częstotliwość" , gdyż nie daje sie złapać!!!ale jak już zostanie złapana to wycałowana jest bardzo dokładnie.
pozdrowienia
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » So maja 09, 2009 20:27
Sunia jest cudowna, zauważyłam, ze zaczyna za mną chodzić tz ,gdzie ja idę tam zaraz jest Dziunia...bardzo jest kochana
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez moriaaa » Cz maja 21, 2009 17:20
Dziuńka nie dość że kochana to jeszcze prześliczna
Ile zalet w takim małym ciałku 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez lalka » N sie 02, 2009 10:10
nie pisałam dosyć długo, więc spieszę donieść,że Sunia jest już u nas pół roku. Jesteśmy szczęśliwi,że pojawiła się w naszym domu. Wita nas tak spontanicznie i bardzo żywiłowo, że .....brak słów. Byłam bardzo nieszczęśliwa po śmierci ukochanego maksika, że myślałam ,że nigdy więcej żadnego psa, nigdy takiej miłości i tak wielkiej rozpaczy po Jego odejściu...aż do ujrzenia oczu Suni... one mówiły "weż mnie, pokochasz mnie szybko" i tak sie stało. oddaliśmy jej całe nasze serce....
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez lalka » Śr gru 16, 2009 17:26
30 grudnia minie 10 miesięcy, jak zamieszkała z nami ta mała rozrabiara. Leży teraz koło mnie i spogląda "jesteś?" codziennie jej się przyglądamy i cieszymy sie jak nie wiem co. Sunia /Tina/ uwielbia zabawy piłeczką, potrafi nas tak zmordwać, ze padamy z sił. Chętnie też wychodzi sama na dwór, biega sobie między krzaczkami, tropi krety..zmieniła jej sie trochę sylwetka, już nie jest taka chudziuteńka, że żal było patrzeć. teraz jest odżywiona, wybiegana.
Gdy wracamy do dmu wita nas ,jak po bardzo długim rozstaniu. Skomli, piszczy trzeba ją szybko przytulić i móewić, że nigdy więcej już jej nie zostawimy nawet na 5 minut. ...jest naszym maleńkim skarbkiem
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
przez sukkubi » Śr gru 16, 2009 17:46
lalka napisał(a):zmieniła jej sie trochę sylwetka, już nie jest taka chudziuteńka, że żal było patrzeć. teraz jest odżywiona
 boczki miłości?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez lalka » Cz gru 17, 2009 09:10
boczki miłści? nie przekarmiamy je, tylko po prostu je regularnie i dobre, treściwe jedzenie. I to wszystko zoowocowało.. postaram się wkleić kilka zdjęć to sami zobaczycie , jaka jest śliczna
-
lalka

-
- Posty: 64
- Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14
Powrót do W nowym domu
|
|
|