FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Prześliczna jamniczka..miała zostać uśpiona..ma dom!!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Re: Prześliczna jamniczka..miała zostać uśpiona..ma dom!!

Postprzez lalka » Wt mar 30, 2010 12:50

miał być w ponie3działek ostatni opatrunek, ale niestety jeszcze bedzie trzeba jechać do weta w piatek. Wczoraj Tina miała gorączkę była taka osowiała. Dostała znowu antybiotyk, posmarowane ucho i do piatku. Nie ma opatrunku, ponieważ sobie go umiejetnie zdjęła. Pomimo kołnierza, tak sobie wymanipulowała, że weszła do pokoju już rozebrana. Założyłam jej świerzy opatrunek i znowu go ściągnęła. Ale rana była sucha i jasna więc nie kombinowałam więcej. Lekarz też nie widział w trym nic złego. Dzisiaj była na dworze , biegała jak zwykle za kamieniami i teraz już jestem spokojna.....
pozdrawiam
lalka

2
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14

Postprzez lalka » Pt kwi 09, 2010 18:04

no i już po strachu... Tinka już jest po wszystkich opatrunkach, zastrzykach itp. Ma ucięty spory kawałek uszka, potrzasa nim czasami tak jakoś..mam nadzieję,ze nic ją nie boli.
Ale jest bardzo wycofana w stosunku do nas. Tz nie chce się bawić z nami, leży tylko sobie i pozwala sie tylko głaskać. Przed zabiegiem uwielbiała się bawić piłką, nieskończenie wiele razy trzeba było jej tą piłkę rzucać, ona przynosiła i tak 1000 razy..a teraz nic. boję się ,ze straciła do nas zaufanie, że naraziliśmy ją na taki stres..
będziemy bardzo się starać, aby nam wybaczyła...
lalka

2
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14

Postprzez lalka » Cz sty 19, 2012 12:19

witam !
przeglądam swoje wpisy sprzed trzech lat.....jaka ja byłam wtedy załamana i nieszczęsliwa....odszedł mój najdroższy Maksik.....ale dostałam w zamian cudowną dziwczynkę Tinkę! czytałam jak chcielismy Jej zapewnić domek, dać opiekę...dzisiaj po trzech latach nie wyobrazam sobie życia bez niej. Nie mam słów na opisanie tego wszystkiego, co ona nam daje.... :dogrun:
lalka

2
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14

Postprzez lalka » Pt sty 20, 2012 09:06

oczywiście nie jest już taka "kruchutka" jak była trzy lata temu...teraz jest normalnie ważącym psiakiem....dopomina sie o jedzenie i to dosyć ostro. Gdzy wracam do domu, muszę jej dawać natychmiast jakiś smakołyk...potrafi stać nawet pół godziny przy swojej miseczce...biega po dworzu, przynosi kamienie....to jest problem...i zjadła już chyba ze dwa koce! z tego powodu bylismy juz kila razy u lekarza. Miała wyciągane!!!! kawałki koca!!!!! bolało ją to bardzo, ale gryzie koc nadal! próbowalam Jej zabrać kocyk, ale......było jej chyba zimno....
pa :dogrun:
lalka

2
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14

Postprzez lalka » Cz sty 26, 2012 15:02

.....ja piszę teraz a Tinka leży koło mnie i patrzy sie mi w oczy...ja jej mówię "kocham cię' a ona odpowiada ..."ja też cię kocham"....jest dobrze!
lalka

2
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 26, 2009 17:14

Poprzednia strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości