 |
|
|
przez moriaaa » So sty 17, 2009 19:40
Sytuacja jest dość dramatyczna.
Panu umarła jakieś dwa tyg. temu żona.
Pan jest niepełnosprawny, na początku lutego czeka go operacja oka, po której w żaden sposób nie będzie mógł zająć się jamniczką. Mieszka na 4 piętrze, co wiąże się z wnoszeniem kruszynki, a Pan nie będzie mógł dźwigać co najmniej przez dwa miesiące.
Nie wnikam dlaczego chciał jamniczkę uśpić, na szczęście w kilku lecznicach w których był nie zgodzili się na eutanazję zdrowego psa.
Pan pojechał z jamnisią do schroniska i tam dostał numer telefonu do nas.
O uśpieniu nie ma mowy, rozmawiałam z Panem, szukamy małej domu.
Mamy czas do końca stycznia.
Jamnisia nie zna kotów.
Na spacerach szczeka na nie..choć moje też szczekają, a w domu z kotami jakoś żyją.
Kolejny problem to to, że podobno szczeka kiedy zostaje sama w domu.
Oczywiście jest to problem do wypracowania, ale trzeba mieć to na uwadze.
Do ludzi bomba, wczoraj jednak była mocno zestresowana, widać ta rodzina nie często miała gości i psiak nie przyzwyczajony, tym bardziej, że ona była w centrum uwagi podczas naszej wizyty.
Do dzieci bomba.
Potrzebujemy dla małej nawet domu tymczasowego!
Czsu zostało niewiele, a trzeba niunię przed adopcją wysterylizować.
Prosimy o pomoc.
Ostatnio edytowano Cz cze 04, 2009 19:11 przez moriaaa, łącznie edytowano 1 raz
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez sukkubi » N sty 18, 2009 12:15
Jaka piękna!!! 
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
przez Edyta » N sty 18, 2009 19:11
Ma śliczne oczyska i na pewno jest wspaniałym psiakiem.
Niestety nie mogę Wam pomóc i wziąc jej na tymczas, bo nie ma mnie teraz prawie całe dnie w domku 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » N sty 18, 2009 22:42
Edytko, mam nadzieję, że jakoś damy radę
Kasiu...allegro..pliiiissssssssssss.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » N sty 18, 2009 23:45
Kasia niedawno wróciła do chaty, ale zaraz zrobi 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez szczecinianka » Wt sty 20, 2009 18:01
A jak jamniczka żyje z innymi suczkami?
Wezmę ją do siebie, jeśli nie znajdziecie niczego na miejscu i znajdzie się transport do Szczecina. Od 29 grudnia 2008 znaleźliśmy dom dla dziewięciu psów ze schroniska, z tak piękną jamniczką na pewno nie będzie problemów.
Sterylizować przed podróżą nie musicie, zrobimy to na miejscu, w TOZie.
-
szczecinianka

-
- Posty: 1
- Dołączył(a): Wt sty 20, 2009 17:53
przez moriaaa » Śr sty 21, 2009 17:40
Szczecinianka dzięki za ofertę, ale znalazł się już dla suni tymczas w Łodzi. 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Nemo&Lolo » Wt sty 27, 2009 10:08
Niunia ma naprawde na imie Lilka i mieszka z nami juz trzeci dzien. Jestesmy (moj chlopak&ja&Nemo&Lolo) tymczasowa rodzina zastepcza. Lili jest urocza i wcale nie szczeka gdy ma zostac sama. De facto nie zostaje sama, bo zawsze towarzysza jej Nemo&Lolo i moze to dodaje jej otuchy. Moj chlopak jest tak zauroczony Lili, ze najchetniej nigdzie by jej nie oddawal, ja podobnie, ale nie wyobrazam sobie na stale spacerowac z 3 psami. Wiec probujemy namowic kogos z rodziny i znajomych, aby przygarnal Lili. Co do Lili:
*Gdy przyjechala i zoreintowala sie, ze z nami zostaje piszczala i lzy plynely jej z oczu (naprawde, naprawde). Teraz jednak wydaje sie byc bardzo szczesliwa i w ogole jakby nie pamietala poprzedniego domu
*Wymaga kilku lekkich np. polarkowych kocykow, bo najszczesliwsza jest wtedy gdy moze zrobic sobie z nich nore w swoim wiklinowym koszyku (wtedy jej zupelnie nie widac)
*W lozku w nocy spac nie lubi, ale w ciagu dnia jest najszczesliwsza jesli moze wskoczyc na kanape i sie przytulic
*Uwielbia glaskanie
*W zakresie menu - jest lakomczuchem i zaglada nawet chlopakom (Nemo&Lolo) do misek czy czegos dla niej nie zostawili :-) Wiem juz ze lubi ryz z piersia z kurczaka na obiad i serdelki drobiowe na sniadanie. Natomiast nic nie jest jej w stanie przkonac do suchej karmy, ktora Nemo&Lolo jedza na kolacje (a jest to superowa jagniecina). Lubi natomiast przekaski dla psiakow w postaci 'smakowych batonow', ale raczej niechetnie patrzy w kierunku slodyczy.
*O spacerach chyba wiele nie wiedziala, bo miala takie pazury jakby byla tylko wystawiana na trawnik i zabierana do domu. Troszke trzeba byla ja namawiac, aby zechciala z nami spacerowac, ale chyba zaczyna jej sie to podobac :-) (choc nie rozumie w ogole roznicy miedzy parkiem, trawnikiem, chodnikiem, a ulica z pedzacymi samochodami)
*Jest niesamowicie bystra. Juz na drugim spacerze doskonale wiedziala gdzie teraz mieszka i odpieta ze smyczy wczolgala sie pod ogrodzeniem bloku i pobiegla pod wlasciwa klatke gdzie na nas czekala.
*Zwiedza wszystkie katy w mieszkaniu, ale przez wiekszac czasu lezy w koszyku.
Podsumowujac - Aniol nie pies w porownaniu z naszymi dwoma lobuziakami, ktorzy wymagaja ciaglej zabawy, przymilania i spacerowania. Na pewno ktos kto zechce na stale zamieszkac w Lili bedzie bardzo szczesliwy.
-
Nemo&Lolo

-
- Posty: 4
- Dołączył(a): Wt sty 27, 2009 09:29
przez moriaaa » Wt sty 27, 2009 10:16
sunia już od kilku dni w domku tymczasowym.
Jest bardzo grzeczna, prosi o pieszczoty...typowa jamniczka.
Już mam kilka zapytań o adopcję.
Jedno nawet baaaaardzo obiecujące i bliziutko Łodzi 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Nemo&Lolo » Śr sty 28, 2009 11:37
Lili juz zmienila przyzwyczajenia. Nie wychodzi z lozka sypialnianego :-) I poplakuje aby ja ciagle glaskac. Spryciara. Serce nam peka, ze bedziemy musieli sie z nia rozstac. Gdyby nie to, ze mamy juz 2 czwronogi za zadne skarby swiata bysmy jej nie oddali.
Co do jej Pana. Mam powazne watpliwosci czy za nim jakos szczegolnie teskni i watpie, ze mialaby ku temu jakies powody. Widac, ze byla sunia swojej Pani, a Pan juz niemogl sie doczekac kiedy Lili zostanie zabrana.
Mamy nadzieje, ze w nowym domu Lili bedzie rozpieszczana i bardzo kochana, bo na to naprawde na to zasluguje (a wrecz zostala chyba do tego stworzona)
Pozdrawiamy Lili&Nemo&Lolo&DwaDwuNogi ;-)
-
Nemo&Lolo

-
- Posty: 4
- Dołączył(a): Wt sty 27, 2009 09:29
przez moriaaa » Cz sty 29, 2009 22:25
Jutro jedziemy w odwiedzinki do Głowna.
Zobaczymy...zobaczymy 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez nata » Pt sty 30, 2009 15:24
pan sam jest po ciężkiej chorobie i nie był w stanie zająć się kimkolwiek...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
Powrót do W nowym domu
|
|
|